45 dni za nami: szczepienia

6 tydzień skończony. W związku z
czym byliśmy wczoraj u lekarza i na szczepieniu. Mały zdrowy i
coraz większy. Waga wskazała 6,16 kg. Moje plecy, barki czują to
wyraźnie. Mąż też narzeka. Staram się chustować Gabrysia, no
ale on nie zawsze ma na to ochotę. Ciekawska istotka. Czasem ma
potrzebę bycia w pionie i obserwowania świata.
Wracając do lekarza. Chodzimy do dr D.
Frankowskiej na ul. Galla w Krakowie. Aby zarejestrować się do
przychodni, trzeba nam było się dziś namęczyć. Rejestracja
czynna od 8:00, ale dodzwonić się tam nie sposób: ciągle zajęte.
Zależało nam, aby do pani dr być jako pierwsi i dzwoniliśmy jak
szaleni. Dopiero po 45 minutach telefon się odwiesił i wreszcie
ktoś odebrał. Tak sobie myślę, że ktoś tam specjalnie odłożył
słuchawkę, dając tym samym permanentny sygnał zajętości.
Denerwujące!
Co do szczepienia
Wg kalendarza szczepień dziś wypadło
nam szczepieni na WZW typu B (II dawka) oraz pierwsza dawka DTP.
Zrezygnowaliśmy ze szczepionki, która można otrzymać za darmo i
zakupiliśmy szczepionkę Pentaxim w przychodni (koszt 120 zł). Nie
miałam ochoty, by Gabrysia kłuć kilka razy (darmowe szczepionki są
podawane osobno). Mały zniósł szczepienie dzielnie.
W Krakowie ciepło, więc byliśmy na
spacerku. Wózek na zaśnieżonych alejkach daje radę.
Widziane okiem
krakowskiej mamy #3
W
Smyku promocja – dodają 20 % rabatu do wyprzedawanych ubrań i
butów. Dlaczego robią takie akcje na koniec miesiąca, kiedy
portfel pusty?
Dawid
Kurzmann (krakowski Janusz Korczak) wraz z Anną Feuerstein na
terenie krakowskiego getta prowadzili Zakład dla Sierot. W
październiku 1942 r. pojechali wraz ze swoimi wychowankami –
dziećmi, do obozu zagłady. Nie pozostawili ich, mimo że Niemcy
proponowali im pozostanie na terenie getta.
Kiedy
myślę o czasie wojny, kiedy to nie szczędzono nawet dzieci jest mi
niewypowiedzianie smutno.
Pozdrawiam
cieplutko,
Mama
Ola
Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/02936248371331779582 el perezoso viajero

    Oj. Ciężki ten wasz bobasek. Może poszukaj innych wiązań chusty tak by mlody widział więcej?
    Opcją jest też nosidełko ale takie gdzie młody jedzie przodem do kierunku jazdy – z tym, że do nosidełka to musi już bardzo sztywno trzymać głowę – najczęściej są zalecane od 3 miesiąca

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

      Na razie kupiliśmy leżaczek i chyba mu się spodobał. Przynajmniej jest ok. kwadrans spokoju, potem znowu chce do góry… A co do wiązań chusty – to nie mam pomysłu. Mały nie trzyma jeszcze główki, więc lipa…

  • http://www.blogger.com/profile/09433104088575613279 Aredhela

    O rany kawał chłopa… 😉 Olo ważył 6 kg jak miał 5 miesięcy :O

    My szczepiliśmy Infanrixem (nie pamiętam jak się to pisze) – zero skutków ubocznych.

    Ja już nie mogę doczekać się wiosny…

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

      Kawał chłopa – nie da się ukryć. Bicepsy się ćwiczą.

      Co do wiosny – ja też! Mam dość siedzenia w domu i patrzenia na szary świat…

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail