Klub Malucha Tup-Tup

Całkiem bliskie miejsce opieki dla dzieci – czym jest Klub Malucha Tup-Tup w Krakowie?

Mam dla Was coś ekstra! Z ogromną przyjemnością prezentuję wywiad z Kasią Skórą. Kasia założyła i prowadzi Klub Malucha Tup-Tup w Krakowie – Miejsce przyjazne dzieciom. Zapraszam Was gorąco do lektury i do Tup-Tupa.

1. Kasia, prowadzisz miejsce przyjazne dzieciom zapewniające im opiekę do 10 godzin dziennie podczas pracy rodziców. I otworzyłaś je jeszcze sporo przed tym jak sama zostałaś mamą! Skąd więc pomysł na otworzenie tego miejsca?

Jak byłam mała, oglądałam w telewizji program „Domowe Przedszkole”. Powiedziałam sobie, że kiedyś takie będę mieć. Wyobrażałam sobie już wtedy, jak takie domowe przedszkole może wyglądać, i w swoim pokoju organizowałam zajęcia lalkom.
Przed studiami zajmowałam się dziećmi jako niania. Na studiach opiekowałam się dziećmi w kilku rodzinach i postanowiłam zorganizować dla nich miejsce, do którego ja będę mogła je zaprosić. Otworzyłam więc Klub Malucha Tup-Tupa. I tak to się zaczęło i trwa blisko 7 lat.

2. Czy w trakcie Twojej pracy zmieniła się Twoja wizja, jak powinno się prowadzić taki klubik, zajmować dziećmi itp.?

Kiedy otwierałam Tup-Tupa nie wiedziałam czym jest Porozumienie bez Przemocy, nie wiedziałam czym jest pedagogika Montessori, nie wiedziałam jak na moje propozycje zareagują rodzice i dzieci. Wiedziałam, że chcę prowadzić miejsce dla niewielkiej liczby dzieci tak by opieka była rzeczywiście zindywidualizowana. Teraz wiem, że chcę tworzyć miejsce w pełni Porozumienia bez Przemocy – zarówno opiekunów do dzieci, jak i opiekunów do rodziców i opiekunów do innych opiekunów. To ważne jaka panuje atmosfera i co możemy zrobić, gdy coś nie idzie tak jakbyśmy chcieli. Wiem też, że pedagogika Montessori bardzo mnie inspiruje i z jej podstawowych założeń chcę korzystać (stawianie na samodzielność dzieci, specjalnie przygotowane otoczenie, nauka czekania na swoją kolej, odkładanie pomocy i zabawek na swoje miejsce, kontrola błędu w każdej pomocy).
Moje podejście do dzieci pogłębiło się kiedy sama zostałam mamą. Zaczęłam bardziej rozumieć trudności Rodziców, nocne wstawanie czy proces odpieluchowania. Bardziej też odczuwałam, co mogą czuć Rodzice przy wyborze odpowiedniego miejsca opieki dla swojego dziecka oraz przeżywać proces adaptacji.

Klub Malucha Tup-Tup

Klub Malucha Tup-Tup

Klub Malucha Tup-Tup

Klub Malucha Tup-Tup

3. Jaka misja towarzyszy klubowi malucha Tup-Tup?
Nasze hasło na banerze przed wejściem brzmi: „Powstaliśmy z myślą o szczęściu najmłodszych”. Jest może ogólne i wiele rzeczy można by pod nie przypisać. Jednak to właśnie to, o co mi chodzi. Dla mnie szczęśliwe dziecko to takie, które jest otoczone troską i szacunkiem tzn. że jego zdanie jest brane pod uwagę, że ono może w pewnych kwestiach decydować (i jest do tego w pełni zdolne), że ma wybór, że pozwala mu się na samodzielność i popełnianie błędów, że może wyrażać każde emocje i one są przyjmowane.

Moją misją jest także pomoc rodzicom w trudnych sytuacjach z dziećmi w domu. Wspieram ich w odnajdywaniu ładu rodzinnego poprzez znalezienie potrzeb jakie stoją za danymi zachowaniami dziecka i zastanowieniu się nad strategiami by te potrzeby zaspokoić. Dbam jednocześnie o to, aby rodzice ładowali swoje baterie. W Tup-Tupie mamy biblioteczkę, w której rodzice mogą znaleźć książki mówiące o wychowaniu dzieci w duchu Porozumienia bez Przemocy i Rodzicielstwa Bliskości (autorów m.in. Marshall Rosenberg, Agnieszka Stein, Jesper Juul, Faber i Mazlish, Joanna Berendt, Magdalena Sendor).
Od 2 lat organizuję warsztaty dla Rodziców mające pokazać im sedno podejścia jakim się kierujemy i jednocześnie dać wskazówki w jaki sposób rozmawiać z dzieckiem w domu by dbać o potrzeby i dziecka i swoje. To cykl 4 spotkań, podczas których kilkunasto osobowa grupa mierzy się z tym jak rozwiązywać trudne sytuacje z dziećmi inspirując się Porozumieniem bez Przemocy. Kolejna edycja warsztatów na jesień 2018 roku.
Od kilku miesięcy, jako pierwsza w Krakowie, organizuję warsztaty Self-Reg. Self-Reg to sposób patrzenia na dziecko, rodzinę, człowieka z perspektywy doświadczanego stresu, napięcia. Self-Reg może istotnie pomóc w poszukiwaniu źródeł różnych trudności takich jak wybuchy gniewu, agresja albo wycofanie dziecka. Najbliższe warsztaty, na które serdecznie zapraszam, odbędą się już 22.05 we wtorek – https://web.facebook.com/events/380127225806698/

4. Co jest budującego, a co trudnego w pracy z maluszkami?

Wspierające jest dla mnie to, że podejście jakim się kierujemy w Tup-Tupie działa. Pójście drogą Porozumienia bez Przemocy w opiece nad grupą dzieci jest dłuższą drogą od tradycyjnego podejścia w systemie nagród i kar. Tłumaczenie, rozmowa, pokazywanie konsekwencji są niejako procesem, do którego wciąż i wciąż trzeba wracać. Jednak to co osiągamy dzięki Porozumieniu bez Przemocy jest bezcenne! Widzimy, że dzieci przesiąkają językiem w jakim do nich mówimy – same mówią o swoich uczuciach, same stwierdzają, że są zmęczone czy głodne, same rozwiązują konflikty między sobą – dwuletnie dzieci! To jest niesamowite, kiedy widzi się dwójkę dzieci wyrywających sobie zabawkę i w momencie kiedy podchodzi do nich osoba dorosła jedno z nich mówi: „Rozmawiamy” i poprzez kontakt wzrokowy daje znać, że rozwiążą sytuacje sami. Za minutę te dzieci bawią się już razem! Nie nastąpiła kłótnia między nimi, nie nastąpiło szarpanie czy popchnięcie. To co się zadziało – to rozmowa i ich wspólne dojście do rozwiązania!
Wspaniałe jest również podejście do dzieci od strony ich potrzeb. Zobaczenie w ugryzieniu jednego dziecka przez drugie czegoś pięknego czym jest próba nawiązania kontaktu czy chęć zabawy. Ugryzienie to sposób jaki znalazło dziecko by „zagadać” do drugiego dziecka i zacząć się bawić. Nauka zapytania: „pobawimy się?”, „chcesz się pobawić?”, „mogę?” dopiero nastąpi. Zauważenie tej potrzeby dziecka jaką tutaj jest nawiązanie kontaktu pozwala na wsparcie go w kontakcie z drugim dzieckiem.
To dotarcie do potrzeb dziecka jest najtrudniejsze. Nie zawsze wiemy, co dziecko przeżywa, czy w jego życiu dzieją się sytuacje mogące mieć wpływ na zachowanie, czy choćby czy miało przespaną noc. A wiele sytuacji z życia rodzinnego może mieć wpływ na samopoczucie dziecka w Tup-Tupie. Może to być przeprowadzka, może być pojawienie się rodzeństwa, mogą to być odwiedziny nowych znajomych rodziców, może być wyjście do lekarza. Dla każdego dziecka inna sytuacja może być trudna, stresująca, taka którą potrzebuje w jakiś sposób odreagować. Jeśli wiemy o takich sytuacjach wiemy w jakim kierunku okazać dziecku zrozumienie i pobyć z nim w jego trudnych emocjach.

5. Jak pomagacie dziecku w rozłące z rodzicami?

Opisujemy to co się dzieje. Mówimy dzieciom, gdzie są rodzice. Mówimy kiedy przyjadą po południu (np. „mama jest teraz w biurze, przyjedzie po twojej drzemce”, „tata przyjedzie po obiedzie”). Pytamy o to w jaki sposób spędzają czas z rodzicami w domu. Rozumiemy, że dzieciom może być trudno, że mogą mieć gorszy dzień i bardziej potrzebować obecności rodzica. Przy odbiorze dziecka mówimy rodzicom, że danego dnia było dziecku trudniej.
Mamy na ścianie dużą tablicę, na której są zdjęcia rodzinne dzieci i rodziców. Dzieci mogą popatrzeć na rodziców, opowiedzieć nam historię ze zdjęcia – widzę, że dzieci czują dzięki temu obecność rodziców.

6. Jak pomagacie dzieciom radzić sobie z trudnymi emocjami?

Jesteśmy obok nich. Nazywamy emocje – „zdenerwowałeś się jak X zabrał Ci klocek?”, „krzyknąłeś, bo nie chciałeś aby Y czytał Twoją książkę?”. Jeśli potrzebują przytulenia – przytulamy. Jeśli nie chcą przytulenia – jesteśmy obok. Jesteśmy w uczuciach z dzieckiem.

Klub Malucha Tup-Tup

Klub Malucha Tup-Tup

Klub Malucha Tup-Tup

Klub Malucha Tup-Tup

Klub Malucha Tup-Tup

Klub Malucha Tup-Tup

7. Czy stosujecie (a to przecież częsty nawyk dorosłych) system kar i nagród?

Nie karamy i nie nagradzamy. Nie stosujemy naklejek, buziek, wyprowadzania z grupy. Rozmawiamy z dziećmi. Pokazujemy wpływ ich zachowania na drugie dziecko („zobacz, X. płacze, uderzyłeś go klockiem w głowę”). Mówimy „dziękuję” kiedy nam pomagają, opisujemy to co widzimy na rysunku który nam dają. Doceniamy mówiąc: „oo, X zgodziłeś się aby Y pobawił się twoim autkiem”, „Y sam zbudowałeś tę wieżę! Jest taka wysoka!”, „Y pokroiłeś sam kotleta”.

8. Czy da się zastosować zasady porozumienia bez przemocy wobec tak małych dzieci? W jaki sposób?

Zdecydowanie tak! I zdecydowanie da się stosować Porozumienie bez Przemocy w grupie dzieci, a nie tylko w domu. Porozumienie bez Przemocy stosowane w grupie dzieci pozwala na większe zrozumienie się dzieci nawzajem, odczuwanie empatii, a także zauważenie wpływu jednego dziecka na inne. Niemal w każdej minucie jest okazja do tego by ćwiczyć nazywanie emocji, szukanie potrzeb i bycie z dziećmi w ich emocjach.
Porozumienie bez Przemocy to jest właśnie podejście z którym się zgadzam osobiście i dzięki któremu widzę rozwój społeczny dzieci. Wiem, że z takim podejściem można dojść do potrzeb dziecka i jednocześnie zatroszczyć się o potrzeby drugiego. I nie trzeba stosować gróźb, kar czy żądań. Jest to dłuższa droga a moim zdaniem równocześnie dbająca o poczucie wartości dzieci i ich pewność siebie. A to kapitał na przyszłość!
Porozumienie bez Przemocy wymaga od nauczyciela dojrzałości w swojej dorosłości czy przepracowania pewnych nawyków i doświadczeń z własnego dzieciństwa. Jednak poczucie spełnienia i wpływu na wychowanie dziecka powoduje tylko zagłębianie się bardziej w metodę.

9. Co, uważasz, jest najbardziej istotne w pracy z dziećmi?

Podejście opiekuna. To osoba dorosła jest przewodnikiem. To ona pokazuje i tłumaczy co się dzieje wokół. To ona jest wsparciem w emocjach i bazą bezpieczeństwa. To ona uczy nazywania emocji. To ona odgaduje potrzeby dziecka, a ono może sprawdzać w sobie czy to właśnie to o co mu chodzi.

10. Czy robisz coś specjalnego z przestrzenią żłobka/miejscem?

Otoczenie staram się dostosować do zainteresowań i potrzeb dzieci. Niemal zupełnie zrezygnowałam z plastikowych, grających zabawek na rzecz tych z naturalnych materiałów, głównie drewnianych. Mamy zatem bardzo dużo układanek – najczęściej jest to budowa zwierząt, owoce i warzywa. Mamy całą gromadę figurek zwierząt dzięki którym otwierają się możliwości pracy na wiele sposobów – od nauki nazw i odgłosów zwierząt poprzez odgrywanie ról aż do segregacji gatunków. Mamy też bardzo dużo książek – dzieci bardzo lubią siadać u cioć na kolanach i wokół i słuchać a też i same opowiadać co się wydarza. Dzieci potrzebują też czasu na to by popracować samodzielnie – w ciszy i spokoju. Wynajdujemy taki czas w ciągu dnia i umożliwiamy dzieciom pracę przy stoliku z koralikami, kaszami czy kasztanami. Mogą się wtedy skoncentrować. Korzystamy z pomocy Montessori, które oddziałują na zmysły i pozwalają dzieciom na pracę indywidualną. Podczas takiej pracy obserwujemy dzieci i gdy potrzebują pomocy razem z nimi pracujemy.
Myślę, że przygotowanie odpowiedniego otoczenia – pomocy, zabawek mogących rozwijać umiejętności dzieci i mogących zainteresować różne dzieci jest kluczowe w rozwoju.

11. I na koniec powiedz nam kilka słów o sobie: wykształceniu, pasji, rodzinie?

Jestem z wykształcenia socjologiem i pedagogiem, ukończyłam Kurs pedagogiki Montessori w przedszkolu i brałam udział w kilkunastu warsztatach Porozumienia bez Przemocy. Kilka razy w roku zapisuje się na kolejne warsztaty inspirowane Porozumieniem bez Przemocy lub pedagogiką Montessori – lubię posłuchać opowieści innych rodziców i strategii jakie obierają w danej sytuacji.
Moją pasją są małe dzieci – ich sposób postrzegania świata, ich sposób uczenia się nowych rzeczy. Chciałabym pomagać dzieciom wchodzić w życie społeczne z odwagą i poszanowaniem swoich uczuć.
Prywatnie jestem żoną od 8 lat i mamą dwóch córek. Starsza ma prawie 5 lat, młodsza prawie 3.

 

Klub Malucha Tup-Tup:

http://klubmaluchatuptup.pl/

https://www.facebook.com/klubmaluchatuptup/

Kasia Skóra i córki

Kasia Skóra z córkami

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://tosimama.blogspot.com/ TosiMama

    Najważniejsze to robić takie rzeczy z pasji i autentycznej miłości.

  • aneta

    Pamiętam ten program domowe przedszkole 😛 ale prawda jest taka że jeśli ktoś ma powołanie do danej pracy to my rodzice to widzimy i chętnie posyłamy w takie miejsca swoje dzieci. Mamy za sobą zmianę przedszkola, bo niestety po roku z super Panią trafiła nam się taka która przychodziła tam za karę i nasze dziecko nie chciało tam już wracać 🙁

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)