Ciąża planowana czy wpadka?

Właściwie, na pewno nie chcę
myśleć o swoim dziecku (a może i dzieciach), jako o wpadce. To chyba
niesprawiedliwe i krzywdzące. Co do jednak planowania… Na pewno nie było między
mną a moim mężem nic w stylu: „to teraz będziemy się starać  o dziecko”. Było natomiast dużo miłosnej
spontaniczności. Planowaliśmy zacząć się starać w kwietniu, ale jak widać do
poczęcia doszło już w marcu. Z czego się bardzo cieszę!
Tak sobie na tym tle
myślę, że ciąża jest dla mnie ogromnym powodem do radości. Mam tych 27 lat,
jestem mężatką, mam swój wyrobiony pogląd na świat, skończone studia, pewne
większe lub mniejsze umiejętności.  I
właśnie teraz na fali ciąży doszłam do wniosku, jakie to musi być przykre dla
dziewczyn, które właśnie „wpadają”. Niespodziewanie dla siebie, z partnerem
(albo i nie partnerem) – osobą, której nie są pewne, zachodzą w ciąże. Do tego
dochodzi niestabilna sytuacja materialna, ostracyzm i zamiast czystej radości:
tragedia, płacz, smutek, pytania „dlaczego”. No, właśnie – dlaczego? W imię
kilku chwil przyjemności?
Tak sobie myślę, że jeżeli ktoś stoi pomiędzy wyborem
uprawiania z kimś seksu (na marginesie – nie lubię tego określenia; o wiele
bardziej wolę myśleć o kochaniu się; no ale nie zawsze osoba to ta, z którą
chcemy się kochać, tylko raczej czysto fizycznie „uprawiać seks”) – najpierw naprawdę
warto uświadomić sobie możliwe tego konsekwencje. I jeżeli dostrzega się tam
potencjalną „wpadkę” – to lepiej z tegoż seksu na razie zrezygnować. Zaczekać,
aż te konsekwencje przeobrażą się w możliwą ciążę i dziecko. Negatywizm na
pozytywizm.
Oczywiście to tylko moje przemyślenie.
No to tyle z umoralniania.
Pozdrawiam Was cieplutko, na finiszu 6 tygodnia ciąży,
Ola
Tagi:
Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/05748397141833891211 moja pierwsza ciąża

    My też planowaliśmy rozpocząć starania na wiosnę a u nas do zapłodnienia doszło w grudniu 😀
    3mam mocno kciuki!

  • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

    Dzięki wielkie za wsparcie 🙂 Nawet się cieszę, że stało się to poza planami 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/05748397141833891211 moja pierwsza ciąża

    ja zawsze mówiłam mężowi że lepsze zaskoczenie niż takie skrupulatne planowanie 😉 i wykrakałam 😀

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

      🙂 Też tak uważam. choć pewnie u niektórych par z problemami, to inaczej niż przez plan się nie da….

  • http://www.blogger.com/profile/12231741962782467929 Ann

    U nas było podobnie, rozpoczęcie naszych starań polegało po prostu na zaprzestaniu zabezpieczania się, bez stresu i wyliczeń. Udało się od razu.:)

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

      🙂

  • http://www.blogger.com/profile/07087322733433739448 Kahlan84

    U nas jak tylko pomyśleliśmy, że chcemy, to od razu pierwszy cykl i ciąża 😉 Zaplanowane wizyty kontrolne przed zajściem kończyły się założeniem karty ciąży 😀

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

      🙂 super 🙂

  • http://dlaczegoplacze.wordpress.com/ dlaczegoplacze

    Nie wpadka tylko dziecko miłości 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

      🙂 Jasne… Oby zawsze to były dzieci miłości 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/08385210774795920078 mistinguett

    mam takie samo zdanie jak Ty. Mimo mojego młodego wielu (mam 20lat) świadomie zdecydowaliśmy się z obecnym już mężem (25lat) na ślub, a później dziecko. Teraz mija 6 mc. odkąd zostaliśmy małżeństwem, a już w czerwcu przywitamy na świecie nasze pierwsze dziecko. Najważniejsze to chęć i stabilizacja ;))

    pozdrawiam!

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)