Czy doula jest dla mnie?

Za nami Tydzień Bliskości. Jak pisałam, i jak zapewne wiecie, w wielu miejscach w Polsce odbywały się w tym czasie warsztaty – o tematyce szeroko pojętej bliskości. Miałyście okazję, w któryś uczestniczyć?
Wybrałam się do Centrum RODZINEK na
spotkanie z doulą. Bo wiecie, jestem przed porodem i najzwyczajniej
zastanawiam się nad wsparciem dla siebie. Ale o tym zaraz. Nomen
Omen okazało się, że doulą obecną na spotkaniu była Sabina Jakubowska, którą miałam okazję poznać, na kursie instruktorskim
Masażu Shantala.
Kobieta w czasie porodu powinna mieć
wsparcie. Ale nie mam na myśli medycznego (swoją drogą z
prowadzonych rozmów z kobietami, które rodziły, poddaję w
wątpliwość czy lekarze dają jakiekolwiek wsparcie – raczej
wyparcie). Wsparcie położnej, wsparcie bliskiej osoby. Wspaniale –
kiedy jest to ktoś najbliższy – czytaj ojciec dziecka, ale
przecież to może być siostra, przyjaciółka, mama, albo właśnie
doula.
Cały czas myślę o porodach domowych,
o tych – które opisywały mi osoby, które miały okazję ich
doświadczyć. Myślę o porodach opisywanych przez Inę May Gaskin w
książce „Duchowe położnictwo”. Nie ma tam strachu. Jest
prawdziwy cud i piękno. Rodząca kobieta i bliskie, życzliwe,
ciepłe osoby.

Co do douli…

Partner wspiera, to fakt. Robi to
intuicyjnie. Podąża za tym, co podpowiada mu kobieta. Jest ojcem.
Jak dla mnie niejako czuwa nad mamą swojego dziecka. (Czuwa – nie
wiem czemu ojcowie o tym zapominają i wykręcają się od
uczestniczenia w porodzie). Doula nie zastępuje partnera. Wspiera
go, uzupełnia. Jest dla rodzącej, ale i dla tej drugiej osoby.

Czy doula jest dla mnie?

Tak, stanowczo tak. Po doświadczeniach
pierwszego porodu (znacie moją historię? KLIK i KLIK) nie wyobrażam
sobie rodzić samej, w otoczeniu tylko personelu medycznego. A teraz
myślę, że poza moim mężem, obecność drugiej osoby działała
by na mnie jeszcze bardziej kojąco i podnosiła moje poczucie
bezpieczeństwa.

Czy zdecydujemy się na doulę?

Jeszcze nie wiem. Na razie dyskutujemy
o tym mężem.

A warsztaty?

Za krótkie!Sabina podpowiadała co
robić, w okolicach terminu porodu, jak działają interwencje
medyczne na sam poród, co można robić, aby sobie ulżyć. O
bliskości. O tym, co jest najpiękniejsze w cudzie narodzin… I
pozostawiła niedosyt!

Czy ktoś z Was korzystał z pomocy
douli?

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail