Czy można pić kawę karmiąc piersią?

Odpowiedź na zadane w tytule pytanie jest prosta: tak… No, ale!

Bez „ale” nie byłabym prawdziwą Polką. A na pewno nie matką Polką.

Pisałam Wam już w tym poście: „6 rzeczy, bez których matka dwójki nie dałaby rady”o opiece nad dwójką maluchów i bez kawy prawdopodobnie nie dałabym rady. Ewentualnie bym spała, co mogłoby się źle skończyć. Kawę, mimo tego że karmię, piję. Ze swojego doświadczenia jednak powiem, że nie sięgnęłabym po te używkę przy noworodku. I na pytanie: „Czy można pić kawę karmiąc piersią noworodka?” odpowiedziałabym: prawdopodobnie nie.

Przy nowonarodzonym dziecku, wbrew opinii niektórych, uważam że trzeba być czujnym. I powoli, ostrożnie wprowadzać potrawy i napoje. Co dopiero mówić o używkach!

Ja piję kawę bardzo słabą, z dużą ilością mleka (koziego lub z migdałów). Taka słaba Latte. Ale na moje potrzeby otrzeźwienia umysłu wystarcza w zupełności.

Jako mama dwójki dzieci zaczęłam cierpieć na dziwną przypadłość zasypiania o każdej porze w każdej pozycji. Wystarczy tylko, że zamknę oczy. Taka historia: jadę tramwajem na szybkie spotkanie. Miejsce siedzące wolne. Siadam. Przymykam oczy, bo razi mnie słońce… Zonk. Budzę się. Gdzie jestem? Nie ten przystanek. Nie to miejsce. Dobrze, że portfel na miejscu.

Szczęściem jest kawa. No, ale mój niemowlak ma już pół roku! Toteż piję ją bez obawy.

A czy można pić kawę zbożową karmiąc piersią? Wszak to zamiennik kawy. Kawa zbożowa nie ma za zadanie przyprawiać serce o szybsze bicie, ale ten smak! Namiastka kawy ku radości podniebienia. Kawę zbożową pić można w każdej ilości (rozsądnej), co i ja właśnie czynię. W kubeczku, który otrzymałam dzięki uprzejmości http://witeks.pl/ . Dziwnym trafem kubeczek bardzo przypadł do gustu mojemu starszemu synkowi. Może to przez tę wieżę Eiffla?

DSC_0002DSC_0003

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail