Dam Ci 5 powodów, aby być OFF-LINE gdy masujesz dziecko

O tym, że nieustannie jesteśmy podłączeni do sieci – pisać nie muszę. Myślę, że nawet nie chcę, bo w mediach (czyli w sieci) nieustannie natykam się na informacje, że od tej sieci odłączać się trzeba. Ot – taki paradoks. Temat wydaje się przewałkowany na dziesiątą stronę, a i tak od sieci wiele osób odłącza się niechętnie. Ja sama widzę, jak wciągają mnie media społecznościowe, informacje dostępne na odległość dotknięcia palca, newsy. Trudno, oj trudno, z tego tak po prostu zrezygnować. A jednak – trzeba i warto. Na pewno w jednej sytuacji: bądź off-line, gdy wykonujesz masaż dziecka.

To naprawdę bardzo ważne. Ważne, aby świadomie na te około pół godziny czasu relaksu dla Was dwojga: wyłączyć telefon, zamknąć komputer, schować tablet, i najlepiej – odizolować siebie i dziecko od świata zewnętrznego.

Dlaczego?

1. Pełnia relaksu

Wyobraź sobie Twoją sesję masażu. Uczucie rozluźnienia powoli rozlewa się po Twoim ciele. Napięcie odpłynęło z mięśni, Twój umysł rozluźnił się. Czujesz błogość. Jest miło. Spokojnie. Masz zamkniete oczy. Dłonie masażysty powoli przesuwają się po ciele…

DRRRRRRRRRRYYYYYYYYŃŃŃŃŃ! „O przepraszam!” – mówi masażysta i wybiega odebrać telefon. Hmmm – nie pasuje, co nie? Twojemu dziecku też nie będzie pasować.

Rozumiem, że telefon jest na co dzień włączony: gdy spacerujesz z maluszkiem, gdy go przewijasz, czy nawet karmisz. Ale – gdy decydujesz się zaoferować mu masaż: relaksacyjne, wspaniałe narzędzie, zadbaj o to, by nic Wam w tym nie przeszkadzało.

2. Masaż dziecka – oczyść umysł. Bądź tu i teraz.

To może być trudne, ale jednak – jako nauczyciel masażu Shantala, proszę Cię o to: kiedy masujesz dziecko – oczyść swój umysł. Odłóż na bok: zmartwienia, problemy, przemyślenia, projekty. Zogniskuj swoją uwagę na masażu. Na tym – jak Twoje dłonie przesuwają się po ciele dziecka, na tym, jak dziecko na to reaguje. Odnajdź w tym swoją przyjemność i satysfakcję. Nie chodzi mi o to, by to w jaki sposób nazywać: po prostu czerp przyjemność z tej chwili. Nie osiągniesz tego, gdy telefon będzie leżał obok, a ekran rozjaśniać się będzie od powiadomień przesyłanych przez media społecznościowe, do których należysz.

5 powodów, aby być OFF-LINE gdy masujesz dziecko2

3. Świat się nie zawali, gdy wyłączysz telefon

Wiem, że czasem trudno w to uwierzyć, ale tak jest: Ziemia nie przestanie się kręcić, gdy na jakiś czas nie zobaczysz, co dzieje się w sieci. Serio. Sprawdziłam to na sobie 😉

4. Wibracje też przeszkadzają

Być może pomyślałeś o półśrodku jakim jest wyłączenie dźwięku i ustawienie telefonu na wibracje. To jest krok w dobrą stronę, ale jednak jest to półśrodek. I to niedoskonały. Niestety – wibrujący telefon też wybija z rytmu. Też potrafi zniweczyć spokojny, relaksujący czas. Bycie off-line, to bycie off-line. Bez możliwości kontaktu z Tobą.

5. Wzmacniaj dobry nawyk

Bycie off-line jest zdrowe – zarówno dla Ciebie jak i dla Twojego dziecka. Za kilka lat, Twój maluszek też będzie logował się w sieci. Pomyśl, czy nie będziesz czekać, aby Twoje dziecko odeszło od komputera, odłożyło smartfon i z Tobą porozmawiało? Wierzę w moc przykładu. Dobrego przykładu. Już od najmłodszych chwil dziecka pokazuj mu, że są momenty w 100 % zarezerwowane tylko dla Was. W 100 %. Niech to będzie pół godziny masowania bez zerkania na telefon, bez myślenia o tym – co dzieje się w sieci. 100 %

Zapamiętaj: masaż dziecka = off-line. Daj mu 100% siebie, tak jak dziecko daje 100% siebie Tobie. Zobacz – poczuj – jak wspaniale jest być ze sobą. Tu i teraz. To bardzo ważne.

 

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://matkabezkitu.blogspot.com/ MatkaBezKitu

    Od czasu do czasu trzeba nawet dla siebie samego, robić taką odskocznię i być off-line. Ja również wierzę w moc dobrego przykładu:)

    • http://olauru.ayz.pl/ml-eko Mama Lubi EKO – Ola Uruszczak

      Oczywiście 🙂 Dla siebie, dla rodziny, dla zdrowia… Jest tyle powodów. W tym poście mówię o takim minimum, z minimów 🙂

  • http://www.ograniczamsie.com/ Kasia W | Ograniczam Się

    Jak najbardziej popieram! W ogóle przy dzieciach powinno się zapomnieć o telefonie. Najsmutniej jest obserwować zagubione dzieci w towarzystwie wessanych w sieć rodziców – w restauracji, na placu zabaw czy na spacerze. Co lepszego daje nam telefon niż bezpośredni kontakt z naszym dzieckiem?

    • http://olauru.ayz.pl/ml-eko Mama Lubi EKO – Ola Uruszczak

      To jest niesamowite (w negatywnym sensie), kiedy obserwuje się rodziców z nosami w telefonach na placach zabaw. A dzieci tak łakną ich uwagi…

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail