DIY – tablica sensoryczna dla dziecka

Lubię zrobić coś sama. Sprawia mi ogromną przyjemność, kiedy to – co mam w głowie nabiera kształtu w rzeczywistości. Mam 2 wspaniałe narzędzia – ręce i podoba mi się, gdy twórczo działają.

Ruchliwe rączki mają dzieci. Patrzę na rocznego Michała i widzę: jak ciągle dotyka, wyciąga, wsadza, sprawdza. Rozwija się. Poprzez dotyk powstają połączenia nerwowe. Im więcej faktur, struktur, konsystencji pozna, tym więcej zyska.

I tak – zapałałam chęcią, aby wykonać dla niego tablicę sensoryczną.

Zrobiłam ją z rzeczy plątających się po domu: kilka nieużywanych guzików, trochę materiału, filcu, karton, sznurek, wstążeczka i kilka kształtów wydzierganych na szydełku. Jako, ze Michał jest mały (ale silny) – nie chciałam używać kleju – wołałam całość przyszyć. Oblekłam materiałem kawałek kartonu. Do tego poprzyszywałam guziki. Przewlekłam sznurek – zaczepiłam motylka.

tablica-sensoryczna01 tablica-sensoryczna02

Tablica zyskała zainteresowanie (to połowa sukcesu) – najbardziej podoba się to, co można odczepić z guziczków. To czego zdjąć nie można jest pod tym kątem mocno próbowane. Starsze dziecko bawi się motylkiem i ślimaczkiem.

Mała rzecz, a cieszy – zachęcam do zrobienia. Wystarczy wyciąć kilka kółek z różnych materiałów: kartonu, worka, folii, tkaniny, filcu… Wszystko to, dotknięte da maluchowi nowe wrażenia, nowe odczucia – pobudzi, zaciekawi, a tym samym rozwinie…

Sama – oglądam teraz projekty quiet book – książeczek sensorycznych… Marzę o maszynie do szycia. Stworzyłabym wtedy prawdziwe cuda…

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • koko

    świetny pomysł – też zdecydowaliśmy się na tablicę sensoryczną. Kupiliśmy jednak gotową, a nie zrobioną własnoręcznie i znaleźliśmy ją na http://pandastyle.pl/

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail