empatia wymaga czasu

Empatia wymaga czasu

Trudne emocje, które przeżywa nasze dziecko to trudne emocje zarówno dla niego jak i dla nas. Dla dziecka – bo angażują całą jego osobę, odrywają od zabawy i niekoniecznie są przyjemne. Dla nas – bo towarzyszą momentom próby, gdy faktycznie stajemy w sytuacji, która wymaga od nas reakcji i pomocy dziecku. A empatia wymaga czasu…

 

Płacz, złość, zdenerwowanie, smutek – to stany, których w wielu wypadkach chcielibyśmy uniknąć. Zarówno u siebie, jak u naszych dzieci. Często chcemy zepchnąć je na margines, wyeliminować i zrobić przestrzeń na coś, wg nas pozytywnego. Warto zwrócić jednak uwagę, że owo spychanie trudnych emocji na margines nie rozwiązuje problemu. To jest tylko półśrodek, i to bardzo niedoskonały.

Mam dwójkę dzieci – chłopaki mają 4 i 2 lata. I dość często dochodzi między nimi do sytuacji konfliktowych. A jak to przy konfliktach bywa: ktoś jest mocniejszy, ktoś słabszy, ktoś ma żądania, ktoś nie ustępuje, ktoś płacze, ktoś się złości. I ktoś oczekuje od rodzica reakcji.

 

Pokusa, by odwrócić uwagę dziecka.

To jest silna pokusa, która pojawia się np. w sytuacji płaczu dziecka. Pisałam o tym w poście, jak radzimy sobie z fizycznym bólem dzieci. Oczywiście, nam dorosłym łatwo jest odwrócić uwagę dziecka. Mamy przecież tyle dostępnych środków! Jest to rozwiązanie szybkie i najczęściej skuteczne. Czy jest jednak dobre? Z całą pewnością można stwierdzić, że podobna sytuacja może nastąpić w bliskiej lub dalszej przyszłości. I co wtedy? Odwracając uwagę dziecka nie dajemy mu możliwości doświadczyć tej sytuacji z jej następstwami i rozwiązaniem. Jak długo będziemy odwracać uwagę dziecka od problemów?

 

Pokusa, by podać gotowe rozwiązanie.

To jest coś co przychodzi nam łatwo – jako Ci „mądrzejsi”, starsi, z większym doświadczeniem, lubimy pouczać. I poddawać gotowe, wg nas idealne, rozwiązania w danej chwili. Jednak z punktu widzenia rozwoju dziecka, to ono powinno nauczyć się szukać rozwiązań. Poddawanie mu gotowców w pewien sposób rozleniwia i daje sygnał, że pomysły mają inni, nie ono samo.

 

Oskarżanie i sędziowanie.

Gdybyś nie wchodził a tę szafkę to…” „Tak się zawsze dzieje, gdy…” Gdy dziecko płacze, czasem istnieje chęć, by udzielać mu uwag, napomnień i rad. Czy jednak ten moment jest na to odpowiedni?

 

Empatia wymaga czasu

Podejście empatyczne może wydać się nieatrakcyjne. Nie rozwiązuje natychmiast problemu, wymaga od nas rozmowy z dzieckiem i zaakceptowania jego odczuć. A przede wszystkim – nie jest szybkie! Wymaga czasu i cierpliwości. No, cóż – takie nieatrakcyjne, a jednak wspaniałe.

Empatia to:

Akceptacja – pełne zaakceptowanie drugiej osoby, również z tym, co jest trudne to wyraz najgłębszej miłości. Podchodząc do dziecka empatycznie dajemy mu sygnał, że jest akceptowane nawet w sytuacjach, gdy jest mu trudno, gdy się złości, cierpi, płacze, smuci się. Ponadto dziecko ma poczucie, że nie jest odrzucane wyrażając same siebie. To jest filar mocnej, pewnej siebie osoby.

 

Czas – tego czasu mamy nieustannie za mało. Czyżby? Myślę, że ta uwaga którą poświęcimy dziecku na pomoc mu w zrozumieniu jego odczuć, jest bezcenna i nigdy nie powinno na nią zabraknąć czasu.

 

Zrozumienie – problemy dzieci są inne niż nasze. Często ciężko je nam pojąć. Czy przez to są błahe? Nie. Empatia to szukanie zrozumienia dla drugiej osoby, motywów, które stoją za jej decyzjami.

 

Słuchanie – dać dzieciom dojść do głosu. Już nie raz przekonałam się, że dopiero wysłuchanie dzieci daje mi jasny obraz, bo wzrok często przekłamuje rzeczywistość. Tak łatwo wyciąga się błędne i mylne wnioski.

 

Cierpliwość – empatia wymaga czasu. W dzisiejszym świecie to takie nieatrakcyjne, bo przecież wszystko szybko, szybko, szybko. Ale jednak – to empatyczne podejście da najwięcej pozytywnych rezultatów: zarówno w bliskiej, jak i dalekiej przyszłości.

 

Spokój – tylko przez nasz spokój możemy wczuć się we wszystkie emocje, które wyraża nasze dziecko. Jeżeli jesteśmy zdenerwowani – w pierwszej kolejności podejdźmy empatycznie do siebie. Każdy, w którymś momencie potrzebuje zrozumienia i wysłuchania.

 

Zrozumieć potrzeby drugiej osoby nie oznacza rezygnacji ze swoich własnych. Oznacza natomiast okazanie drugiej osobie, że jesteś zainteresowany zarówno swoimi,   jak i jej potrzebami.

Marshall B. Rosenberg

 

Choć empatia wymaga czasu, to nigdy nie jest to czas stracony. Zarówno w naszej jak i rzeczywistości naszych dzieci.

Empatia wymaga czasu.
pierwszy oddech dla mnie

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://martynag.pl/ MartynaG.pl

    Chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo wartościowy to wpis – jak wiele w nim jest prawdy i życia. Albo nie! Zdajesz sobie sprawę – w końcu jesteś jego twórcą a wszystkie wnioski jakie można z niego wysunąć są dzięki Twoim doświadczeniom i obserwacjom…

    • http://olauru.ayz.pl/ml-eko Ola Uruszczak

      Dzięki wielkie za komentarz 🙂 Empatia to niełatwa sprawa, szczególnie, gdy najczęściej nie chcemy, by dzieci płakały. Ale to różne uczucia składają się na nas, ludzi. I dzieci, z naszą pomocą, uczą się je przeżywać.

  • Pingback: Nakazy i zakazy - Ola Uruszczak()

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail