Graalki – rybka zawsze w cenie

Dzięki uprzejmości firmy GRAAL miałam
przyjemność przetestować, a właściwie spróbować rybek z puszki
– Graalki. Pierwotnie testerem miał być Gabrysiek, ale okazało
się, że rybki są przeznaczone dla dzieci od lat 3. Dlatego też
testerem i smakoszem zostałam ja.
Graalki to konserwa rybna. Ich
przeznaczenie to wg producenta przekąska dla dzieci. Wiadomo –
zjadamy za mało ryb, więc każda porcja jest w cenie. Opakowanie
typowo dziecięce, dość pstrokate i krzyczące: „weź mnie, bierz
mnie”. Ale w sumie mimo krzykliwych kolorów – sympatyczne. Rybki
dostępne są w 2 smakach: pizza i ketchup. Sięgnęłam po ten
ostatni. Smak pizzy do mnie nie przemówił.
Porcja Graalków to 100 g – myślę,
że w sam raz dla przedszkolaka. Dla mnie – osoby dorosłej – to
była faktycznie przekąska. Taka porcyjka na raz. Do kolacji – z
chlebkiem.
Graalki to łosoś. I faktycznie w
smaku, gdzieś ten łosoś przebija, choć bez wątpienia przyćmiewa
go smak pomidorowy. Kawałki są spore. Tak jak napisano na
opakowaniu – na ość się nie natknęłam.
Graalki to jednak konserwa, a nie rybka
świeża i jako takiej nie zastąpi. W smaku jest dość delikatna,
niemniej – cały czas mamy do czynienia z rybą konserwową. Myślę,
że jest dobra na wyjazdy i podróże. Na co dzień? Trudno mi
powiedzieć w tym momencie, kiedy moje dziecko ma rok i trzy
miesiące. Jako mama wolałabym, żeby mały miał wyrobiony smak i
chęć na jedzenie świeżych ryb. Ale wyobrażam sobie, że gdyby
takich nie lubił, ale lubił rybki a la Graalki, to pewnie
cieszyłabym się, że przynajmniej zjada takie. A jak Wy uważacie?
Podsumowując: Graalki, które miałam
okazję spróbować były smaczne i nie miały ości. Wg mnie to
dobra przekąska od czasu do czasu, oraz na wyjazdy i podróże. Dla
przedszkolaków i dzieci starszych.

Tagi: ,
Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/13039500895981175719 Kinga Mak

    Wyglądają nieźle 😉

  • http://www.blogger.com/profile/15692479188832273850 Gosia

    A ja jestem ciekawa co w tym sosie siedzi.

  • http://www.blogger.com/profile/04388505184861974182 Przewijka

    Uwielbiam ryby z puchy 😀

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail