Hotel w Pradze dla rodziny z dziećmi

Podczas naszego ostatniego zagranicznego wyjazdu, o którym pisałam wstępnie tu KLIK i tu KLIK, na 2 dni zatrzymaliśmy się w Pradze. Mam taki cel – zobaczyć wszystkie stolice europejskie, Więc i tym razem: ziarnko do ziarnka i …

Praga Pragą, ale chcąc nie chcąc potrzebowaliśmy na zwiedzanie czeskiej stolicy lokum – dla dwójki dorosłych i dwójki małych dzieci.

Zdecydowaliśmy się na znalezienie miejsca w hotelu. Braliśmy pod uwagę następujące warunki:
– łazienka w pokoju;
– bliska odległość do turystycznego centrum;
– śniadania.

Szukaliśmy, kręciliśmy nosami, marudziliśmy… Wybór padł na Hotel Ostas i…

Było okeeeeej

Najpierw minusy czy plusy?

No to może pochwalmy.

PLUSY

Stosunkowo blisko do głównych atrakcji Pragi. Miejsce parkingowe pod hotelem za darmo (a to bardzo ważne, jak zostawia się samochód na prawie 3 doby). Urozmaicone śniadania. Bardzo miła obsługa, z którą szło się porozumieć po angielsku (Jakby co – to język polski dawał radę.).

MINUSY

Ciaśniocha. Straszna. Z dwójką małych dzieci, w jednym niedużym pokoju było ciężko. Niby właściwie hotelowy pokój to miejsce, gdzie przesypia się tylko noc, by zwiedzać przez cały dzień. Niemniej jednak – z przestrzenią było słabo.

Doskonała akustyka, która sprzyjała poznawaniu sąsiadów. Z wzajemnością. Efekt? Może i nam sąsiedzi nie przeszkadzali, ale budzący się o 5 rano Michał i jego płacz, nie czynił z nas wymarzonych gości hotelowych.
Hotel Ostas to również miejsce bez zaplecza dla dzieci. Oczywiście, byłoby miło gdyby hotel takowe zaplecze posiadał. Nie pogardziłabym także ofertą masaży na miejscu, takich jak np. dostępnych w tym hotelu http://hotelgreno.pl/ . Wyobrażacie sobie: całodniowe mimo że przyjemne, lecz jednak męczące zwiedzanie Pragi, a wieczorem po położeniu dzieci spać – masaż. Nie można mieć jednak wszystkiego. Z resztą – i tak usypiając dzieci sama zasypiałam. Ot – życie rodzica.

Czy polecam hotel Ostas? Tak, jeżeli szukacie w Pradze czegoś niedrogiego, o przyzwoitym standardzie, blisko centrum.

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail