I po połogu… Zmiany, zmiany u krakowskiej mamy

Minęło już 6 tygodni od czasu, gdy z
krzykiem wydałam na świat Gabrysia. Innymi słowy: koniec połogu.
W każdym razie – teoretyczny koniec połogu. Nie byłam jeszcze u
lekarza, więc nie wiem na pewno, czy ze mną wszystko ok, i czy
jestem w pełni sprawna po porodzie. Pomyślałam, że podsumuję –
jak się teraz czuję.
A czuje się…
… ogólnie dobrze. Policzmy jednak
pewne „straty”, to co mam, po okresie 9 miesięcy ciąży, do
„naprawy”, do pracy nad.
Waga? 3,5 kg nie chce zniknąć. W
czasie ciąży przybrałam 17 kg. 13,5 kg szybko zniknęło,
właściwie – w przeciągu 3 tygodni. Te 3,5 kg ciągle utrzymuje
się na wadze. Ehh – z tego co widzę to umiejscowiło się w
okolicy bioder, pupy i brzuszka.
Rozstępy? Nie jest źle, ale nie
idealnie. Mam 3 małe rozstępiki na brzuchu. Na szczęście – na
pierwszy rzut oka niewidoczne. Ciągle smaruje je kremem na rozstępy.
Nie mam złudzeń, że znikną, no ale może się spłycą.
Żylaki? Już miałam wizję takowych,
gdy pod koniec moje żyły na nogach nabrzmiewały. Na szczęście
nie jest tak źle. Po wypoceniu hektolitrów wody z ciała, żyły
przestały zarysowywać się na nogach.
Nastrój? Dobry, nawet bardzo dobry. A
jak widzę uśmiech na twarzy Małego, to wprost idealny. Szczęście
rozpiera!
Mam dużą ochotę poćwiczyć.
Niemniej – jakoś wciąż się obawiam. Szczególnie o brzuch i
stan macicy. Skąpe krwawienie ciągle się utrzymuje. Wolałabym,
żeby lekarz powiedział mi, czy sobie ćwiczeniami nie zaszkodzę.
Rana po pęknięciu i nacięciu krocza
wydaje się być zupełnie wygojona. W każdym razie – nie odczuwam
żadnego dyskomfortu.
Wydaje mi się, że po ciążowym
lekkim ogłupieniu, głowa też wróciła już do normy. Hurra!
Wreszcie normalnie myślę.
Może coś ze mnie będzie.
A teraz z innej beczki
Miałam ochotę coś zmienić na blogu.
Zrobiłam małe odświeżenie wyglądu. Nie jestem mistrzem HTML’a,
niestety, więc majstrowałam chałupniczo, tak jak potrafię. Na
razie jest jak jest – dalsze zmiany w planach.
Postanowiłam sobie też pisać z
większą regularnością, częściej (może się uda), i za każdym
razem dodając coś z lokalnego podwórka, tzn. z Krakowa i okolic.
Mam nadzieję, dzięki temu sama rozszerzyć swoje miejscowe
horyzonty. To są plany, a co z tego wyjdzie?
No to lecimy!
Widziane okiem krakowskiej mamy #1
Z czym kojarzy się Wam Oświęcim?
Prawdopodobnie głównie z wydarzeniami z okresu II Wojny Światowej.
Warto jednak wiedzieć, że Oświęcim nie żyje tylko wydarzeniami
sprzed 50 lat. W duchu zupełnie współczesnym, 29 czerwca br. w
Oświęcimiu zagra Sting. Koncert odbędzie się w ramach Life
Festiwal Oświęcim.
Nie krakowski smok, a smog.
Zanieczyszczenie powietrza w Krakowie woła o pomstę do nieba. W
okresie zimowym niemal codziennie normy zanieczyszczeń są
przekroczone. Podejmuje się próby walki ze smogiem. Jak na razie, z
konkretów, znalazłam informację o możliwości dofinansowania
wymiany pieców węglowych. Heh – czy w końcu będę mogła wyjść
z dzieckiem na spacer, bez obawy, ze tym spacerem robię jego płucom
krzywdę?
Pozdrawiam cieplutko,
Mama Ola
Tagi: ,
Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/02936248371331779582 el perezoso viajero

    Połóg jest okropny. Dobrze, że już za tobą. Co do ćwiczeń – sprawdź czy nie masz rozstępu w linii kresy białej. Połóż się jak do robienia brzuszków i unieś głowę. Sprawdź, czy możesz wsadzić palce pomiędzy mięśnie nad pępkiem

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

      Ok – spróbuję. Wydaje mi się, ze nie, no ale pewności nie mam. A połóg-faktycznie-okropny, szczególnie początek.

  • http://www.blogger.com/profile/16170458623092692026 Anuszka

    Nic się nie martw. Ja jestem już pół roku po porodzie, dzielnie karmię piersią, zdrowo jem a waga nadal pokazuje 4 kg za dużo :/ Cóż… oswoiłam się z nimi. Figura się zmieniła całkowicie – biodra jakieś szersze, flak na brzuchu… jedyne co to talia wróciła. Od piątku zaczynam regularnie ćwiczyć w fitness clubie. Zobaczymy co będzie. cieszy jednak to że rozstępów i zylaków brak 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

      Serio? heh – myślałam, ze jak się karmi to kilogramy znikają 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/03327141288025653176 Cicha

    ja juz wypatruje konca pologu z utesknieniem…

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

      Uwierz mi – nie dziwię się 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/03327141288025653176 Cicha

      to chyba najgorszy okres w calej "przygodzie" z ciaza… przynajmniej dla mnie…

  • http://www.blogger.com/profile/04852601911224378958 lucy

    bilans korzystny 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

      🙂 Na szczęście 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/14458836223479604722 potwora wózkowa

    do lekarza migiem!

    ćwiczenia pomogą Ci w utrzymaniu dobrego samopoczucia, wiem po sobie! 🙂 no i ten… cieszę się, że połóg już za Tobą! coś okropnego… a jak się jest jeszcze do tego po cesarce to już w ogóle… tragedia (tak jak ja).

    przepraszam za nieskładność wypowiedzi, ale Maja grasuje mi przed komputerem! Ściskamy!

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Platea Perduta

      🙂 Maja – mały rozrabiaka. Do lekarza mam zamiar iść jutro: pierwszy raz planuję wyjść sama z Małym. Oby się udało.

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail