Pyszne ogórki

Jak kisić ogórki?

Sezon ogórkowy. Ogórek ogórkiem pogania. I w ogóle – pełno ogórków wszędzie. A ja w tym roku odkryłam, że kiszenie ogórków JEST proste, co było odkryciem absolutnie niesamowitym. Jak kisić ogórki? – przestało być tą niesamowitą tajemnicą zarezerwowaną tylko dla starszych pań, w wieku mojej babci. Zaczęłam kisić. Kiszę. Kisnę w upale. I kiszę. Ogórkami zajadam się: ja. Ogórkami zajada się mąż. Ogórkami zajada się Gabryś. I tylko Michał jeszcze swoich małych maluszków w ogórku nie umoczył, ale że zaczął chłopisko jeść wszystko to, co my mamy na talerzu, więc zapewne w tymże smakołyku za niedługo zasmakuje.

Macierzyństwo niczym kiszone ogórki?

Zanim napiszę: jak kisić ogórki wg mojego przepisu, sprzedam Wam moje bardzo światłe porównanie:

Macierzyństwo jest niczym kiszony ogórek.

Najpierw jest zielone, niedojrzałe. Smaczne, ale jednak czegoś brakuje. W miarę upływu czasu – nabiera smaku, pewności, by w końcu zyskać tę pełnię, podbitą pewnością siebie i nieprzecenioną wartoścć.

Ale napisałam! Upał daje się we znaki, i w głowę mocno przygrzewa. Może zamiast poszukiwać nieprzeciętnie dziwnych porównań powinnam zrobić coś dla siebie? Do fryzjera iść, albo do kosmetyczki na jaki peeling kawitacyjny, czy cóś?

Zajmijmy się tymi ogórkami.

Jak kisić ogórki? – przepis

 

Do słoika 3 litrowego – składniki:

– 1 kg ogórków – średnich i małych

– ok. 2,5 l solonej, letniej wody (1 kopiasta łyżka soli na 1 l wody)

– idealnie – pół szklanki wody spod ogórków (kiedy kisi się non-stop o taką wodę jest prosto; ewentualnie można wodę wziąć od baby z placu)

– ząbki czosnku – z połowy główki

– korzeń chrzanu

– koper – trochę łodyg

– 2 listki laurowe

– łyżeczka białej gorczycy

No i co?

Umyte ogórki zalewamy letnią osoloną wodą. Dodajemy wszystkie dodatki. Zakrywamy nieszczelnie i odstawiamy w zaciszne miejsce. Po 2 dniach – mamy przepyszne ogórki małosolne. I powolutku możemy te ogórki zjadać, delektując się coraz bardziej ukiszona wersją. W każdym momencie można ogórki wstawić do lodówki i zatrzymać proces kiszenia.

Ja kiszę w kamionkowym, ciemnym naczyniu. Kupiłam niedawno w sklepie wielkoformatowym. Polecam.

Pychota! I w dodatku: zdrowe!

Jedzmy kiszonki, jedzmy. Im więcej dobrych bakterii w diecie – tym lepiej. Dzięki działalności UE, większość żywności jest sterylizowana i wyjaławiana, a my – zagrzybiamy się. Przed tym procesem chronią nas kiszonki, m.in. ogórki kiszone. Wszyscy już wiemy: jak kisić ogórki, więc – do dzieła!

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.soyelle.pl/ soyelle pl

    Kiszone ogórki to prawdziwy rarytas, a najlepsze są małosolne , aż ślinka leci….

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail