Jak osiągnąć jeszcze więcej

Pisałam już o tym w jednym z moich poprzednich postów, więc na pewno wiesz, że osiąganie sukcesów i zdobywanie wszystkiego, czego pragniesz, jest ściśle związane z Twoim umysłem. Każda Twoja myśl, czy to pozytywna, czy negatywna, ląduje w Twojej podświadomości i zaczyna kiełkować. Odpowiednio pielęgnowana i ”podlewana” zaczyna wzrastać, aż w końcu wydaje plon. Dobry albo zły. Pozytywny albo negatywny. Wszystko w zależności od tego, czym karmiłeś swój umysł.

Podświadomość – Twoja broń
Podświadomość jest potężnym i wspaniałym narzędziem. Żeby nie być gołosłowna, podam Ci przykład. Kiedy kilka dni temu poczułam życiową niemoc i uznałam, że może nie warto walczyć o więcej, że może jednak prowadzić zupełnie przeciętne życie i spocząć na laurach, włączyłam sobie fragment audiobooka „Myśl i bogać się” Napoleona Hilla. I co zostało w moim umyśle po przesłuchaniu kawałka nagrania? Że jestem człowiekiem sukcesu, że zarabiam dużo pieniędzy i realizuję swoje pragnienia. Powtórzyłam to sobie jeszcze dwa razy na głos i wiesz, co się stało? Na efekty nie musiałam czekać długo, bo moja podświadomość tak szybko przyswoiła te informacje, że od razu wydała rozkaz do działania mojej świadomości. Inaczej spojrzałam na to, czym się aktualnie zajmuję, dostałam kopa do działania, odzyskałam inspirację, której w ostatnim czasie tak bardzo mi brakowało.

Ogromny potencjał podświadomości
Wiesz już jaki potencjał ma Twoja podświadomość? Jeśli pielęgnujesz w niej negatywne myśli, efekt dostrzeżesz bardzo szybko. Załóżmy, że masz do wykonania projekt, który sprawia Ci trudność. Każdego dnia, nawet kilka razy dziennie, powtarzasz sobie, że nie dasz rady, że to dla Ciebie zbyt skomplikowane (negatywne myśli są najczęstsze w naszym zachowaniu, przynajmniej tak wynika z moich obserwacji). Projekt z każdym dniem staje się dla Ciebie coraz bardziej niedostępny, a termin realizacji się zbliża. W końcu, w ostatnim momencie podejmujesz wyzwanie i mówisz sobie: „Nie no, dam radę, przecież skoro mnie zatrudnili i powierzyli mi to zadanie, to jakoś sobie poradzę”. I co się dzieje? Ochoczo zabierasz się do pracy i nagle okazuje się, że świetnie wykonałeś swój projekt. O ile łatwiej byłoby zabrać Ci się do wykonania zadania i ilu niepotrzebnych zmartwień i stresu byś sobie zaoszczędził, gdybyś od samego początku miał takie pozytywne podejście.

Pielęgnowanie podświadomości
Pielęgnuj podświadomość, ale nie kontroluj efektów zbyt często. Jeśli bardzo czegoś pragniesz, wystarczy, że dasz mały sygnał swojemu umysłowi. Podświadomość nie rozróżnia czasu, więc jeśli powiesz sobie, że masz Mercedesa, dom z basenem i jacht (zakładamy, że ich nie masz:)), uzna to za rzeczywistość. A Ty mimowolnie zaczniesz działać, żeby zbliżyć się do realizacji swoich pragnień. Pamiętaj jednak, że podświadomość potrzebuje przestrzeni i czasu, więc czasami efekty będą widoczne z opóźnieniem. Możesz sterować podświadomością i wydawać jej rozkazy, ale w niektórych przypadkach, musisz poczekać na rezultat. Np. kiedy coś zgubisz i bardzo chcesz to znaleźć, nie skupiaj swoich wysiłków na przypomnieniu sobie, gdzie to jest. Daj tylko sygnał, że jest Ci to potrzebne, a po pewnym czasie Twój umysł zrobi swoje i nakieruje Cię na właściwą drogę.

Science fiction?
Brzmi to jak science fiction? Trochę tak i pewnie nigdy bym nie uwierzyła, że samymi słowami da się zmienić swoje nastawienie, ba! nawet swoją mowę ciała i postawę. Człowiek od razu czuje się lepiej, kiedy wie, że może wszystko. Dlatego przynajmniej rano i wieczorem, powtarzaj sobie pozytywną mantrę, która odmieni Twoje życie.

Jesteś ponadprzeciętny, odnosisz sukces, zarabiasz dużo pieniędzy, jeździsz na wycieczki, dostajesz awans, kończysz z wyróżnieniem studia, dostajesz świetną pracę, zdobywasz autorytet w szerokim gronie, itp.

Cokolwiek dotyczy Ciebie, niech trafi do Twojej kapryśnej, acz POTĘŻNEJ podświadomości.

Dodaj komentarz