Jesteś uczciwy? Nie kradnij wirtualnie

Internet. Otchłań. Worek, w którym
znajdziesz wszystko. Teksty? Zdjęcia? Filmy? Co chcesz, na jaki
temat chcesz, i kiedy chcesz. Oglądasz, co chcesz. Czytasz, co
chcesz. Słuchasz, co chcesz. I dobrze. Bo to dla nas: czytelników,
słuchaczy, oglądaczy. Po to treści są umieszczane w internecie.
Aby inni do nich trafili. Zobaczyli, przeczytali. Ktoś po to te
treści przygotował. 
Nic co znalazło się w sieci NIE JEST
NICZYJE.
Zaskakujące dla mnie jest to, że tak
niedawno wiele osób krzyczało o ACTA, które bądź co bądź
kręciło się wokół problemu własności intelektualnej. Tysiące
protestowało. I co? W dalszym ciągu temat własności
intelektualnej jest jakby… obcy?
Panuje BŁĘDNE przekonanie, że to, co
znajduje się w internecie jest niczyje i może być wykorzystywane
bez niczyjej zgody. A tak nie jest!
Batalia rozgorzała dzięki
Makóweczkom. Ten blog o tematyce dziecięco-modowej jest bardzo
często narażony na kradzieże. Kradzieże właśnie – bo tak
trzeba nazwać wykorzystanie zdjęć bez zgody ich
właściciela/autora. Nie tylko zdjęć – tekstów też!
To takie łatwe: CTRL+c, CTRL+v.
Skopiuje, użyję. Przecież to, co „wypluł” wujek google jest
powszechnie dostępne. Przecież to, co znalazło się w sieci można
wykorzystać. Kto tak powiedział?
Już w szkole uczą, że nie można
przepisywać. Że wszystko należy powiedzieć własnymi słowami.
Gdzie nauka z podstawówki? Poszła w las?
Dla mnie to nieprawdopodobne, że ktoś
może przypuszczać, że jak sobie przeklika grafikę w Google i
znajdzie podobające mu się zdjęcie, może je użyć do własnych
celów (np. memu). Czy jak przychodzi się do cudzego mieszkania i
widzi wiszący odpowiadający nam płaszcz, to się go zakłada,
przymierza? No, można, ale co wtedy?
  1. Robimy to bez zgody – właściciel
    owego płaszcza, patrzy na nas jak na chorych psychicznie i
    prawdopodobnie najpierw grzecznie prosi o zdjęcie płaszcza. Gdy to
    nie pomaga – prosi ostrzej. Gdy dalej siedzimy w płaszczu –
    reaguje, prosząc o pomoc innych, a być może oskarżając nas o
    kradzież płaszcza.
  2. Robimy to za czyjąś zgodą, gdy
    ta zostaje wyrażona. Gdy jej nie ma – zostawiamy płaszcz w
    spokoju.
W przestrzeni wirtualnej mamy podobne
zasady!
Co stoi w Ustawie z dn. 4 lutego1994 o
prawach autorskich i prawach pokrewnych?


(Dz.U. 2006 nr 90 poz. 631 )
„Przedmiotem
prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o
indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci,
niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia
(utwór).”
Cóż
wynika z tej ustawy?
Zdjęcia
są objęte nieograniczonym prawem autorskim. Nie można sobie ich po
prostu skopiować i wykorzystać do własnych celów. Nieważne co
przedstawiają, choć zdjęcia dzieci są w tym wypadku szczególnie
dla nas ważne ze względu na ich charakter. Można zapytać o
możliwość wykorzystania właściciela. Nie zawsze taką zgodę
uzyskamy.
Teksty?
Metoda Copy-Paste to czyn najzwyczajniej w świecie – zabroniony.
Co najwyżej można cytować (czyli ująć w cudzysłów, lub inaczej
oddać charakter cytowania), podając źródło skąd dany tekst
zaczerpnęliśmy. I tyle w tej kwestii.
Zajrzyjcie
do Makóweczek KLIK: gdzie znajdziecie bardzo wiele trafnych uwag,
związanych z tym tematem. Polecam też mama-bloguje.com i
potworywózkowe.pl
A
kradzieże z innych blogów niestety się zdarzają. Przykład? KLIK
Tagi:
Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/11153267769035818998 Mio i Mao

    Nie ma stuprocentowej ochrony przed złodziejami, ale można próbować z tym walczyć. Już samo wyłączenie kopiowania treści na blogu daje Ci odrobinę ochrony. Pozdrawiam

  • http://www.blogger.com/profile/04388505184861974182 Przewijka

    W akcji uczestniczę po cichu. Mam wklejony baner z boku. Też wolałabym,żeby zdjęcia synka nie wędrowaly po całym internecie…

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail