Koniec mlecznej drogi

Po 16 miesiącach wspólnej podróży po mlecznej drodze – ja i mój synek rozstaliśmy się. Prawdę powiedziawszy to była moja decyzja. Zanim spadnie na mnie grom negatywnych komentarzy, powiem, że miałam ku temu  pobudki. Z mojego punktu widzenia ważne.
Prawdę powiedziawszy wizja odstawienia przyprawiała mnie o dreszcze. No, bo jak? Jak przekazać rocznemu dziecku, że to już koniec. Jak zmienić jego codzienne przyzwyczajenie? Jak zminimalizować jego stres? Jak utrzymać go w przekonaniu, że to nie jest odrzucenie? Dużo pytań i wątpliwości, i świadomość, że czoło temu stawiam tylko ja.
Zaczęliśmy od ograniczenia karmienia z 3 do 1. Mały miał w zwyczaju przystawiać się po kąpieli – tuż przed zaśnięciem, w środku nocy i nad ranem. Najpierw przez kilka dni dawałam mu jeść tylko po kąpieli. Potem, przeszliśmy na co drugi dzień. Potem Mały sam zaczął o tym zapominać i przystawiałam go tylko wtedy, gdy wyraźnie tego żądał. Aż w końcu – zapomniał. Płaczów i pretensji były może… trzy dni. I tak głównie wynikały z rytuału usypiania.
Z tym zasypianiem było najgorzej. Od urodzenia Mały zasypiał przy piersi, albo tuż po karmieniu.  Na początku odstawiania mąż zabierał Małego i usypiał go w nosidle. Teraz Mały wtula się we mnie i to wystarcza. Zasypia spokojnie.
Po odstawieniu Mały zaczął przesypiać całą noc – dla nas to prawdziwy szok. Tyle, że potrzebuje do tego zjeść porządną kolację. Jak na wieczór skubnie mało, to niestety budzi się w nocy z głodu i domaga czegoś do jedzenia.
Być może zastanawiacie się co z piersiami. Niestety, jeszcze w kilka dni po tym, jak Mały zaniechał jedzenia, wypełniały się mlekiem. Boleśnie. Odciągać nie chciałam, coby laktacji nie pobudzać. Ulgę przyniosło ściśnięcie piersi. Po dwóch dniach mleko się rozeszło.
Nie było to wszystko łatwe, ale i nie tak straszne i trudne. Inna rzecz – że mam już starsze dziecko, któremu dopisuje apetyt i wszystko zjada.Podsumowując: karmiłam 16 miesięcy. Wg mnie – to całkiem ładny wynik.

 

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/10011427828981453762 Matka Aniołów

    piękny wynik-no pewnie,gratulacje :))
    ja karmię 11sty miesiąc i końca nie widać 😉 nie wierzę w samo odstawienie-będzie ciężko.

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      Też myślałam, ze będzie ciężko, a okazało się, że nie było tak źle.

  • http://www.blogger.com/profile/03514750601918151460 Retromoderna

    Dlaczego grom negatywnych komentarzy? Jak dla mnie to bardzo długo. Więc należą Ci się raczej duże brawa. Ogólnie pół roku karmienia to taki standard z tego co zaobserwowałam.

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      A – bo wiesz. Sama odstawiłam dziecko i nie czekałam, aż ono zrezygnuje.

  • http://www.blogger.com/profile/15692479188832273850 Gosia

    Ja zrezygnowałam w 14 miesiącu, więc negatywnego komentarza ode mnie też nie będzie 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      🙂

  • http://www.blogger.com/profile/12817344249528215269 Ola D.

    Bardzo ładny wynik – gratulacje:) Ja też karmiłam 16 miesięcy, z tym, że u nas to synek zrezygnował – i chyba to mnie bardziej brakowało karmienia niż jemu;)

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      Czytałam ten wpis i byłam mocno zaskoczona: fajnie że niektóre dzieci same rezygnują.

  • http://www.blogger.com/profile/12863263095380954226 madebymali

    Fajnie,że tak w miarę bezboleśnie przeszło.Ja już 17 miesięcy karmię i o te noce się boję,bo jednak na cycu wisi…ale czas zacząć:)

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      No, właśnie. Najtrudniej jest zrobić ten pierwszy krok. Potem to nawet idzie.

  • http://www.blogger.com/profile/03420521306202045582 Monika Nowak

    a ja nie karmiłam 😀

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      I nie miałaś takiego problemu.

  • http://www.blogger.com/profile/08042410122519160251 Agnieszka M

    Bardzo ładny wynik 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      Dzięki!!

  • http://www.blogger.com/profile/02887759509172967739 liv6

    Fajnie, ze skonczyliscie tak w miare bezstresowo. Czesto mysle jak bedzie u nas.

  • http://www.blogger.com/profile/04316157795464038748 Pati

    Gratulacje! Też uważam, że 16 miesięcy to fantastyczny wynik 🙂 A ja dopiero na początku mlecznej drogi – synek ma 2,5 miesiąca, także o odstawianiu nie myślę 😉

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      Zobaczysz jak szybko będzie mieć I urodziny! Pozdrawiam!

  • http://www.blogger.com/profile/04792463566517019322 Filipia Mama

    Super. Mnie odstawienie przeraża, ale też myślę, że chyba nie będzie tak strasznie;) Na razie jeszcze karmię, najczęściej 2-3 razy właśnie przed snem i w nocy, ale zmienia nam się sytuacja rodzinna i trzeba będzie pomyśleć co dalej;) Myślę, że jeszcze trochę dam radę;)

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      Nie jest aż tak strasznie. Spokojnie.

  • http://www.blogger.com/profile/01324460145612056393 Mamani

    Gratulacje! Cieszę się, że gładko poszło, ja też byłam zaskoczona, że nam się udało podobnie i też od razu przespane noce, bajka w porównaniu z karmieniem co 2 h w nocy…

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      Właśnie – byłam taka zaskoczona tym przesypianiem nocy…

  • http://www.blogger.com/profile/04388505184861974182 Przewijka

    Młody jeszcze cyca. Gratuluję 16 miesięcy. Ja się chcę rozstać powoli już teraz. 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/07630364219062726626 Matka Debiutująca

    Pięknie Wam poszło.

  • http://www.blogger.com/profile/15219361057918871414 Kasia Rog

    Brawo! Ja karmię w dalszym ciągu, mój Synek za kilka dni skończy 1,5 roku. Praktycznie ssie pierś tylko wtedy, gdy idzie spać i w nocy. Jakoś ciężko mi nawet myśleć o odstawieniu Go od piersi. Ostatnio założyłam sobie, że taka maksymalna granica to 2 lata. A powiedz Olu jak to wyglądało u Was w nocy? Piszesz, ze Mały budził się w nocy na karmienie, a co Mu podawałaś w nocy kiedy się budził na pierś?

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      Kasia,
      pw. dawaliśmy Małemu sporo na kolację. Wtedy Mały potrafił się nie budzić. Natomiast jeżeli się obudził – dawaliśmy mu coś do picia (zwykle wodę), albo najzwyczajniej go tuliłam i usypiałam. Sama się zdziwiłam, że to mu wystarczyło. Ale faktycznie wystarczyło. Widocznie to budzenie w nocy nie było stricte z głodu, tylko bardziej z potrzeby przytulenia i bliskości.

  • http://www.blogger.com/profile/10946171328426340368 Kobieta blogująca

    U mnie mleczna droga skończyła się delikatnie i łatwo.
    Oby i Wam się udało!

  • http://www.blogger.com/profile/08385210774795920078 mistinguett

    ja karmiłam 3mc. Później nie miałam pokarmu i nawet jak próbowałam małą przystawić do piersi to się odwracała…Teraz butla 3razy dziennie 😉

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail