ubranka dla dzieci z wełny merynosa

Ubranka dla dzieci z wełny merynosa – merino wool

Lato, upały, a ja przybywam do Was z postem o… wełnie. Ale tak – wbrew pozorom wełnę można nosić latem, a ubranka dla dzieci z wełny merynosa, w niektórych momentach sprawdzają się wręcz idealnie. Merino wool!

Wełna, wełna… o co tyle krzyku

Jak kojarzy Ci się wełna? Być może ciepło. Wiadomo – nie ma to jak ciepły sweterek w zimie, czapka, szalik, czy rękawiczki. Ale to nie wszystkie możliwości wełny. Wełna merynosów sprawdza się jako strój letni. Serio. Ja sama jestem ogromną fanką ubrań z wełny merynosów. Noszę je również latem, i czuję się bardzo, bardzo komfortowo.

Dlaczego?

Merino wool – wełna z merynosów

Wełna z merynosów ma kapitalne właściwości. Jakie?

1. Wełna z merynosów reguluje temperaturę ciała, szczególnie gdy założymy ją bezpośrednio na skórę. Jako użytkowniczka – całkowicie się z tym zgadzam. Kiedy merynos jest blisko ciała, odczuwa się wspaniały komfort. Nie żartuję. Ani nie za ciepło, ani nie za zimno. Przyjemnie.

2. Absorbuje wodę, ale nadal ma właściwości ogrzewające skórę. Innymi słowy – kiedy się spocimy, koszulka robi się mokra, ale nadal jest ciepła. Wypróbowałam to wielokrotnie w górach (czy w mieście, w czasie szybkich spacerów). To jest kapitalna właściwość. W merynosie nigdy nie zmarzłam, tak jak ma to miejsce w przypadku koszulek bawełnianych.

3. Ma właściwości antybakteryjne – niweluje nieprzyjemny zapach. To jest takie trochę „magic” – człowiek się poci, a koszulka długo, długo nie pachnie źle. Jeżeli jeszcze tylko pozwolimy jej co jakiś czas się przewietrzyć. Świetna sprawa, bo można ją naprawdę długo nosić (szczególnie w warunkach, gdy nie mamy dostępu do pralki – patrz wyjazdy, urlopy, wycieczki).

4. Jest delikatna – a przez to przyjemna. To nie jest żaden gryzący sweter. To jest przyjemna, delikatna, cieniutka koszulka.

Sama, jak już wspomniałam noszę ubrania z merynosów. Ubrania – bo nie tylko koszulki, ale i bieliznę. Uważam, że są niezastąpione w czasie moich ukochanych górskich wypraw, czy wycieczek przy gorszej aurze. Sprawdzają się niezawodnie w sytuacjach, gdy jesteśmy aktywni i się pocimy, a potem jesteśmy narażeni na wychłodzenie (bo np. na wycieczce zatrzymujemy się, aby coś zjeść). Merynos, nawet wilgotny od potu ogrzewa ciało, dodatkowo odprowadzając wilgoć od ciała. Nie jest też gorący. Jest lekki. Zapasowa koszulka w plecaku, jest dużo lżejsza od polara, a grzeje (przynajmniej mnie) dużo bardziej. Jestem prawdziwą fanką merynosów.

Ubranka dla dzieci z wełny merynosa

Dzięki uprzejmości LANACARE mamy prawdziwą przyjemność testować ubranka i akcesoria z wełny merynosów. Szczególnie chciałam Wam zwrócić uwagę na 2 rzeczy, które w mojej opinii są kapitalne.

Ubranka dla dzieci z wełny merynosa

Ubranka dla dzieci z wełny merynosa – koszulka na ramiączkach

Pierwsze ubranie koszulki z wełny merynosów Michał (bo to on jest jej szczęśliwym posiadaczem), przywitał nieco zdziwiony. Szybko jednak zaakceptował. Michał jest mały, nie wyraża jeszcze swojej opinii werbalnie. To, co jednak było widać, to to – że on z koszulki jest zadowolony. Naprawdę! Zakładaliśmy mu ją w czasie przejściowym. Takim, wiecie – ni to zimno, ni to ciepło. Tylko tę koszulkę. Nic więcej. Zawsze Michał pozwalał się w nią przebierać. Nigdy nie protestował. I uwierzcie mi – widać było, że on czuje się w niej komfortowo. Gołe ramiona dają swobodę ruchów, a korpus – jest w komfortowej temperaturze. Koszulka zachodzi wysoko, więc nie ma się wrażenia odsłoniętego karku (ja tego bardzo nie lubię). Chodziliśmy z nią na wycieczki, i po domu. Ja jestem z niej bardzo, bardzo zadowolona. Dzieci tak bardzo się nie pocą, ale jednak wymagają dobrego ubrania regulującego temperaturę. Uważam, że ta koszulka (właśnie koszulka) na ramiączkach sprawdza się świetnie.

Krążki laktacyjne

Przyznam, że żałuję, że dostałam te krążki pod koniec laktacji. Oh – moje piersi pokochały je od pierwszego dotyku.

Początkowo byłam nieco zdziwiona wielkością tych krążków. Jak dla mnie były ogromne. Potem jednak wyczytałam, że ich główna rola, to nie tyle chłonięcie wyciekającego mleka, co raczej danie komfortu piersiom, ciepła, a jednocześnie odprowadzanie ewentualnej wilgoci na zewnątrz. I wiecie co – ten komfort to prawda.

Ja używałam tych krążków w momencie dla piersi trudnym. Czyli powolnym zbliżaniu się końca laktacji. Michał, niby jadł, ale coraz częściej zapominał. Piersi to się napełniły mlekiem, to opróżniały. Czasem Michał jadł tylko troszeczkę, mleko w piersiach się zbierało, i niestety dawało dyskomfort. Krążki pomogły mi przejść przez ten czas. Przede wszystkim nie pozwoliły piersiom zmarznąć, dzięki czemu ani razu nie doszło do stanu zapalnego, zastoju, itp. Ponadto – przylegające do piersi sprawiały, że czułam tak niesamowity komfort, jak nigdy. Żałuję, że nie miałam ich na początku, kiedy laktacja startowała i miałam problemy. Wydaje mi się, że z takimi krążkami w staniku, do niczego takiego, by u mnie nie doszło. I ten komfort, który się odczuwa. Oh – dla spracowanych, karmiących piersi byłoby to jak ukojenie.

Krążki mają różne, duże rozmiary aby przylegać do całej piersi. Nie tylko do okolic sutka. Dopiero jak zaczęłam ich używać, poczułam jakie to przyjemne. Mieć właśnie komfort temperaturowy, zwłaszcza, gdy u mnie mleko często z piersi wyciekało, a potem przy zwykłych krążkach dawało wrażenie wilgoci i chłodziło – jeżeli nawet przez krótki czas, to było to nieprzyjemne.

Krążki laktacyjne z wełny merynosów sprawiły się świetnie. To jest moja szczera opinia. Cieszę, się, że miałam okazję je wykorzystać.

Krążki laktacyjne Lanacare Wkładki laktacyjne Lanacare

Rzeczy LANACARE – sprawiły się bez zarzutu. Szczególnie chciałam Wam zwrócić uwagę na koszulkę na ramiączkach. Bo być może nigdy nie przyszło Wam do głowy stosować wełny jako koszulki właśnie (a nie tylko ciepłego sweterka na zimę). I ją szczerze, szczerze polecam.

Krążki laktacyjne to fenomenalna sprawa – głównie ze względu na komfort w jakim utrzymują piersi przez cały dzień. A jak to mówiła moja położna – „piersi mają się czuć dobrze”. Żadnego wyziębiania, tylko ciepełko. I taki merynosowy krążek – to gwarantuje 🙂

LanaCare – szczerze polecam!

LanaCare

Ubranka dla dzieci z wełny merynosa

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail