Mój top 5 internetowych inspiracji

Z internetem jestem za pan brat. Wiem
czego od niego oczekuję. Wiem, gdzie się zapuszczać, a których
miejsc unikać. Siadam do komputera i staję oko w oko z nie tylko
niesamowitym kanałem błyskawicznej komunikacji, ale i źródłem
wiedzy, rozrywki i inspiracji. Szerokim łukiem omijam hejterów –
choć niestety od czasu do czasu wpadam na nich, ale to tak jak w
życiu: nigdy nie wiesz kogo spotkasz za rogiem. Na pewno, nie tylko
z racji pisania bloga, należę do aktywnych członków internetowej
społeczności. Nie tylko czytam i oglądam, ale sama coś zostawiam.
Dla siebie, dla innych.
Nawiązując do tytułu – internet to
też moje źródło inspiracji. Inspiracji innymi, bo na szczęście
w sieci nie kryją się tylko anonimowi (na pozór) hejterzy. Ale
osoby niesamowite: z pasją, z polotem, z pomysłem. I do takich
właśnie sięgam.

Mój top 5

Inspiracja nr 1
Edyta Zając, do której wracam w
postach i do której pewnie wracać będę. Edyta wulkan energii i
pomysłów na to, jak stawać się kimś lepszym. Zajrzyjcie do niej,
szczególnie wtedy, gdy w Waszą codzienność wdał się chaos i
potrzebujecie pomocy, jak to wszystko poukładać.
Inspiracja nr 2
Lekko Stronniczy – youtuberzy którzy
nagrali 1000 odcinków komediowego show. Karol i Włodek inspirują
mnie nawet nie ze względu na ich podcast, ale właśnie pasję z
jaka go zrobili. Jak rozwinęli się przez te 4 lata, i jak dużo
zdziałali też dobrego (czyt. coroczna akcja zbierania pieniędzy
na domy dziecka). W ręce wpadła mi ich książka, i tyle pozostało
na otarcie łez po zakończeniu (definitywnym) podcastu Lekko
Stronniczy.


Inspiracja nr 3
Mama synka mukolinka – o Monice też
już pisałam. Dziewczyna, która na co dzień zmaga się z chorobą
synka. Zmaga się z podniesionym czołem. Jest silna i mocna.
Naprawdę podziwiam.
Inspiracja nr 4
Katarzyna Sikora – pisarka. Kasię
poznałam dawno temu przez internet. Nigdy się nie spotkałyśmy.
Połączyła nas pasja do pisania. Ale o ile ja stanęłam na pisaniu
krótkich opowiadań, Kasia poszła dalej. Teraz jest w trakcie
pisania 3 książki. Zajrzyjcie na jej bloga i poczytajcie. Nie
pożałujecie.
Inspiracja nr 5
Maciej Wielobób – mój nauczyciel
Jogi (nie mogłoby przecież jogi zabraknąć). Moja inspiracja
duchowa. Przy czym Maciek pisze o trudnych i niełatwych sprawach w
prostych słowach. Dotyka codziennej praktyki jogi, ale poczytać
może każdy (nie tylko jogini) i przełożyć na swoje życie.
Warto czasem się zatrzymać i zastanowić.


A Wy? Macie swoje sieciowe inspiracje?
Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/16893489145495754158 Edyta Zając

    Ola! Nie spodziewałam się! Bardzo dziękuję 🙂

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail