oczyszczacz powietrza Mi Air

Oczyszczacz powietrza Mi Air – opinia

Zobacz jak oceniłam oczyszczacz powietrza Mi Air! Moja szczera opinia o urządzeniu.

Jako mieszkanka Krakowa cenię sobie świeże powietrze. W niedawnym poście – o krakowskim smogu, pisałam jak frustrujące jest życie świadomej matki w sezonie grzewczym, kiedy w mieście praktycznie nie ma czym oddychać. Jak sobie z tym radzić? Pisałam o noszeniu maseczek i o prawdopodobnej konieczności zainwestowania w oczyszczacz powietrza. Dzięki uprzejmości firmy Mi Air miałam możliwość przetestowania działania oczyszczacza powietrza Mi Air.

Mi Air – wygląd

Mi Air to oczyszczacz powietrza, który jest w stanie oczyścić powietrze w zasięgu około 50 metrów kwadratowych, czyli w zakresie małego rodzinnego mieszkania. Przyznam, że ujął mnie jego wygląd – jest przyjaznym dla oka, zgrabnym urządzeniem o opływowych kształtach. Powiedziałabym, że to taki nowoczesny design, choć mówię to tylko jako przeciętny zjadacz chleba i odbiorca, a nie specjalista. Na podłodze oczyszczacz Mi Air zajmuje miejsce równe powierzchni kartki A4, czyli niewiele. Jednak jest stosunkowo wysoki – około 70 cm.

Mi Air – obsługa urządzenia

Obsługa urządzenia jest niezwykle prosta i intuicyjna. Po zamontowaniu filtra, urządzenie podłączamy do prądu i działamy!

Mi Air ma wyraźny wskaźnik jakości powietrza. Jest to świecąca dioda. Jak powietrze jest dobre – dioda pali się na kolor zielony. Kiedy powietrze jest złe – dioda jet pomarańczowa.

Mi Air ma 3 tryby pracy. Automatyczny, przyjęliśmy, że będziemy wykorzystywać go w dzień, nocny – w czasie snu, oraz tryb turbo – w razie konieczności intensywnego oczyszczania. Tryby przełącza się bezproblemowo przy pomocy jednego guzika, który służy również do wyłączania i włączania urządzenia.

 MI AIR

Mi Air – praca właściwa

Przyznam, że testowanie oczyszczacza wypadło w momencie, kiedy powietrze w Krakowie akurat (sic!) było dobrej jakości. W związku z czym nie zachodziła potrzeba nagłego i szybkiego oczyszczania po np. wywietrzeniu mieszkania – czyli włączania przycisku trybu wzmożonej pracy. Niemniej, oczyszczacz cały czas pracował. W dzień na trybie automatycznym, a w nocy na nocnym. Oczyszczacz wydaje jednostajny dźwięk. W trybie automatycznym przypomina i to jednostajny dźwięk minimalnego włączenia odkurzacza. Tryb nocny to taki jakby jednostajny szum komputera. Przyznam, że w żaden sposób mi to nie przeszkadzało, ani w dzień ani w nocy. W warunkach miejskich nie doświadczam ciszy. Praktycznie nigdy, dlatego ten dodatkowy dźwięk wplótł się w dźwięki tła. Nie przeszkadzało mi to ani w zasypianiu, ani w spaniu. Nocna praca oczyszczacza Mi Air przypomina mi tzw. biały szum, czyli neutralne wypełnienie ciszy.

Mi Air – korzyści

Pomimo braku smogu odczułam korzyści z oczyszczacza. Oczyszczacz powietrza nie pochłania tylko tego co w smogu, ale różnego rodzaju zanieczyszczenia powietrza: kurz, roztocza, różnego rodzaju pyły i toksyny. I faktycznie – mocno odczułam plus jego pracy po pierwszej „nocy” z oczyszczaczem. Obudziłam się taka rześka i wypoczęta. Powietrze było przyjemnie świeże. Czułam, że mam lekką głowę. Zwykle po nocy powietrze nieco stoi, jest gęste, duszne, i nieprzyjemne. Pół biedy jak można otworzyć okno i wywietrzyć (przy smogu tego nie robimy). Z oczyszczaczem nie ma takiej potrzeby – powietrze jest w ciągłym ruchu i jest czyste. Tej nocy dzieci spały dłużej, wszyscy byli dobrze wypoczęci.

Przyznam, że nigdy nie myślałam o oczyszczaczu jako rzeczy dobroczynnej dla alergika. A przecież jestem alergikiem! I właśnie w kontekście alergików naprawdę bardzo polecam to urządzenie.

Smogu niestety (ale może raczej stety) nie przetestowaliśmy. Ale! Miałam okazję zobaczyć oczyszczacz „w akcji”.

Test spalonego pop-cornu (oczyszczacz powietrza Mi Air – opinia)

Mimowolnie poddałam oczyszczacz testowi spalonego pop-cornu. Wieczorną porą zrobiłam pop-corn w sposób tradycyjny – podgrzewając suszone ziarna kukurydzy na oleju. Niestety, troszkę go przypaliłam. Oczywiście w kuchni pojawiły się kłęby dymu. Czuć było spaleniznę. „No, cóż! Bywa.” – Pomyślałam. W końcu to nie pierwszy raz i wiadomo taka spalenizna prędzej czy później się rozejdzie. Jakże się zdziwiłam, gdy po około 2 minutach z kuchni zniknął dym, a powietrze zrobiło się przejrzyste. Jednocześnie usłyszałam oczyszczacz. Faktycznie, umieszczony w pokoju oczyszczacz pracował intensywnie, a dioda paliła się na kolor pomarańczowy. Wow! Czyli faktycznie – to urządzenie czuwa! Zareagowało natychmiast na spaleniznę w domu i w przeciągu niecałego kwadransa oczyściło powietrze. Dioda znowu paliła się na zielono, a w domu nie czuć było spalenizny. Pomyślałam wtedy, że przecież tylu zanieczyszczeń nie czujemy nosem i nie widzimy, a oczyszczacz je pochłania, chroniąc nas tym samym przed ich wdychaniem.

Przypadkowy test spalonego pop-cornu wyszedł rewelacyjnie!

Mi Air – aplikacja na telefon

Oczyszczacz Mi Air nie ma polskiej wersji aplikacji na telefon. Jak dowiedziałam się, korzyść z tej aplikacji to zdalna obsługa urządzenia i ewentualne monitorowanie stanu powietrza. Jak dla mnie (a nie jestem maniakalną gadżeciarą) nie jest to niezbędne. Bez tego urządzenie, jak się przekonałam, działa świetnie.

Oczyszczacz powietrza Mi Air – opinia: podsumowanie

Ogromnym plusem oczyszczacza Mi Air jest to, co zrobiło z naszym powietrzem (czułam się jak przy ożywczej bryzie) i wierzę, że poprawiło to jakość naszego snu. Oczyszczacz powietrza Mi Air jest elegancki i łatwy w obsłudze Moim zdaniem dźwięk, który wydaje w czasie pracy jest jak najbardziej akceptowalny i znośny. Co najważniejsze, oczyszczacz „czuwa” nad jakością powietrza, co jest naprawdę nie do przecenienia!

Szczerze polecam! oczyszczacz powietrza Mi Air – opinia bardzo pozytywna!

Uwaga! Rabat!

Mam dla Was miłą wiadomość. Dla moich czytelników udało mi się zdobyć kod rabatowy na to oczyszczacz Mi Air (wersja duża). Kupując oczyszczacz Mi Air na stronie, przy zamówieniu w koszyku wpiszcie: „ml-eko.pl” dzięki niemu otrzymacie 100 zł rabat na zamówienie.

Wejdźcie na stronę http://miair.pl/ i zobaczcie, co kryje się w środku oczyszczacza. Kupując oczyszczacz Mi Air – koniecznie wpiszcie kod rabatowy „ml-eko.pl” !

SMoG

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.zbierajsie.pl/ Zbieraj się

    Właśnie rozglądamy się na nowym oczyszczaczem, bo ten, co mamy nie spełnia swojej roli:( Chociaż może tak mi się tylko wydaje. Nie mam jak sprawdzić, czy powietrze w domu jest faktycznie czystsze niż to na dworze 🙁 W smutnych czasach przyszło nam żyć… żeby bać się powietrza 😛

    • http://olauru.ayz.pl/ml-eko Ola Uruszczak

      Oczyszczacz Mi Air, o którym jest ten post faktycznie spełnia swoją rolę. Przyznam, że po 1 dniu, w którym nie był włączony, przy krakowskim stanie powietrza, zaczęliśmy wszyscy w domu kaszleć. Oczyszczacz Mi Air – warty rozważenia do kupna 🙂

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail