Piersi a ciąża

To, co dzieje się z moimi piersiami teraz, kiedy jestem w
ciąży, mogę określić mianem: „zaskakujące”. Przede wszystkim – rozmiar. Moje
piersi powiększyły się już chyba w momencie poczęcia. Tzn. zaskakująco dla mnie
powiększyły się w ok. 2 tygodnie po mojej ostatniej miesiączce (zwykle stawało
się tak tuż przed miesiączką).
Już w pierwszym trymestrze zwiększyły się o
rozmiar. Były bolesne, nabrzmiałe, każde dotknięcie sprawiało mi ból. W
czwartym miesiącu znowu powiększyły się o rozmiar. Czyli w przeciągu 4 miesięcy
urosły z rozmiaru B do D, a ja już dwukrotnie wymieniałam bieliznę. W efekcie
teraz noszę staniki, które kupiłam na dziale dla mam karmiących. Piersi są
ciężkie, naprawdę duże i pełne. Dodatkowo zwiększyły się moje sutki.
O ile w pierwszym trymestrze piersi były „niedotykalskie” to
w drugim wróciły do normy. Co prawda dziwnie się czuję, teraz gdy chodzę a one
ciążą mi z przodu, a przy szybszym marszu podskakują. Mąż natomiast jest
wniebowzięty.
Jak dbam o moje piersi?
Pierwsza sprawa to dobór odpowiedniego stanika. Jak już
pisałam – nie wahałam się pójść na dział dla mam karmiących i zakupić
odpowiedni rozmiar. Nie ma co się łudzić – piersi są duże i potrzebują
wygodnego stroju. Aktualnie noszę stanik z H&M. Jest miękki i niesamowicie
wygodny.
Trochę bałam się, że skóra na piersiach szybko straci swą
elastyczność. Dlatego kupiłam krem do pielęgnacji biustu: Perfecta mama DAX
COSMETICS
. Ma przyjemny zapach, delikatną konsystencję. Trochę wolno się
wchłania. Czy działa? Mam nadzieję. Stosuję go regularnie i piersi wyglądają
dobrze, więc mam nadzieję że tak.
Gdzieś pod koniec 17 tygodnia ciąży miałam chwilowy problem
z sutkami. Prawdopodobnie przez ciasny stanik. Były nabrzmiałe, jakby
opuchnięte i bolesne. Nie wiedziałam co mam robić. Kupiłam sobie w aptece maść
MALTAN (producent masters) – do pielęgnacji brodawek sutkowych w okresie ciąży
i karmienia piersią.
Nie wiem, czy to efekt placebo, niemniej z sutkami się
poprawiło. Wróciły do normalnej wielkości, przestały być opuchnięte i zaczęły
sterczeć. Co prawda, na ulotce stoi, ze maść ta ma hartować sutki w okresie
ciąży i przygotowywać je do karmienia (stosuje się na 2 miesiące przed
porodem). No cóż… Jeszcze sporo do porodu, więc może nie powinnam ich stosować.
Niemniej – sutkom jest lepiej. W konsystencji bardziej przypomina mi ten preparat
bardzo gęsty krem. Nawet szybko się wchłania. Używam go raz na jakiś czas (raz
na 1-2 dni).
To tyle o piersiach. A jak u Was? Też boleśnie?
Pozdrawiam ciepluchno,
Ola
Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/07269881499802425756 tina

    ja mawiam że moje piersi to połowa mojego przyrostu wagi, no cóż…są ogromne i nabrzmiałe sutki powiększają się pożerając po drodze pieprzyki na piersiach, stanik: marks & spencer maternity dwupak, na stanik dla karmiących czekam do 9 miesiąca aby móc określić rozmiar 🙂

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail