Powrót do pracy

To mój ostatni tydzień w domu spędzany na urlopie wychowawczym. Od
początku marca wracam do pracy. Czy się denerwuję? Tak. Czy się
cieszę? Tak. Czy się smucę? Tak.
Jak to będzie? Będzie dobrze.
Z dzieckiem w domu pozostałam ponad
rok. To długo. Nie bardzo długo, ale dość długo. To był jeden z
piękniejszych okresów mojego życia. Nie zawsze było łatwo.
Szczególnie na początku padałam ze zmęczenia, ale było też
mnóstwo pięknych chwil, momentów, dni, łez wzruszenia,
satysfakcji, chichotów i uśmiechów. Dowiedziałam się dużo o
sobie, nauczyłam mnóstwo, a przede wszystkim zachłysnęłam
pięknem macierzyństwa.
Kiedy jeszcze w czasie ciąży
zastanawiałam się nad tym, kiedy wrócę do pracy, myślałam, że
nie wcześniej jak dziecko skończy rok. I faktycznie – przez te 12
miesięcy widziałam i czułam, jak bardzo Mały zależny jest ode
mnie. Po skończeniu roku, w momencie gdy zaczął chodzić –
ruszył w świat, zaczął intensywnie eksplorować, ciekawić tym,
co daje mu otoczenie. Odetchnęłam bo zobaczyłam, że to już nie
ten sam bezbronny maluszek. To mała osóbka, która wie czego chce i
radzi sobie coraz lepiej.
Powody, dla których ja wracam do
pracy, są moje i nie widzę szczególnej potrzeby, aby je
opisywać. Tak naprawdę każdy osądza to we własnym sumieniu, bo
nie ma 2 identycznych scenariuszy życia. Ja postanowiłam tak, ale
nie uważam, że ten wybór jest w jakikolwiek sposób lepszy od
innego. Po prostu ten jest mój.
Czy obawiam się? Oczywiście, że tak.
Nasze życie nieco stanie na głowie, choćby przez fakt mojego
bardzo wczesnego wychodzenia do pracy. Nie wiem, jak na dłuższą
metę zniesie to dziecko, jak zniosę to ja i TŻ. Wiem, że będziemy
dawać z siebie maksimum, aby było dobrze, aby nie stracić
wzajemnej bliskości, poczucia bezpieczeństwa i ciepła.
To trudna decyzja, ale decyzja, która
została podjęta. Bo czasem nie można zdać się na los. Trzeba
decydować samemu. I zmierzyć się z tym, co się postanowiło.
Nie wiem, jak będzie. Mogę tylko
wierzyć, że będzie dobrze. Po prostu.
Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/03420521306202045582 Monika Nowak

    Mój ma 8 miesięcy i jak narazie zostaję w domu ale jak tylko okazja się trafi idę do pracy

  • http://www.blogger.com/profile/04388505184861974182 Przewijka

    Powodzenia Ci i Wam życzę! 🙂 ja zdecydowałam się na urlop wychowawczy… Zobaczymy jak to będzie…

  • http://www.blogger.com/profile/17898449145383511736 takatycia

    Olu będzie dobrze. Wierzę, że to dogłębnie przemyślana decyzja. Życzę Ci dobrego pierwszego dnia w pracy, no i przede wszystkim odnalezienia się w nowej sytuacji życiowej 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/03169996626343911405 Ja i moje urwisy

    Powodzenia w pracy…Ja wracam za 2 lata i to zakład pracy wybrał za mnie, niestety zwolnienia w firmie były dość duże, ale już jest coraz lepiej…więc chyba nie wyląduje na bruku jak wrócę hehhe ;), a mi tak się tęskni już do pracy do ludzi, że szok.

  • http://www.blogger.com/profile/12671642748353062041 Megi W

    To trudna decyzja, ale czasami zycie się tak układa. Ja wróciłam jak synek miał prawie 7 mcy. postawiłam na sprawdzoną opiekunkę. NIe załuję, chcoiaż czasami wiadomo, do pracy wstać się nie chce. 😉 Zarabiać jednak trzeba, pozdrawiam i życzę dużo sił, bo początki łatwe nie będą;)

  • http://www.blogger.com/profile/16261111908290663261 Blog Ojciec

    Dzieci są silne i one zwykle najlepiej sobie radzą w takich sytuacjach. No może poza pierwszymi dniami 🙂

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail