Rodzicu! Czy uczysz swoje dziecko relaksu?

Z relaksowaniem się dzieci sprawa jest o tyle trudna, że z naszej perspektywy: nieustannie zapracowanych dorosłych – na relaks dziecka składa się całe jego funkcjonowanie, czyli: zabawa.

Relaks to dość modne pojęcie. Każdy (chyba) wie, że relaks na co dzień jest potrzebny i przynosi korzyści. Z drugiej strony dla każdego relaks to coś innego. I gdyby chcieć ubrać go w słowne ramy, to może to sprawiać nieco trudności. Być może wiele osób na pytanie: czy relaksuje się na co dzień odpowiedziałoby twierdząco. A czy każdy rodzic potwierdzi, że uczy relaksu swoje dziecko?

Z relaksowaniem się dzieci sprawa jest o tyle trudna (wg mnie), że z naszej perspektywy: nieustannie zapracowanych dorosłych – dzieci są w permanentnym stanie relaksu. Wydaje mi się, że niejednokrotnie mylnie definiujemy relaks. Tworzymy skrót myślowy: nie pracujesz to znaczy – relaksujesz się. I tak postrzegamy dziecinne zabawy: jako nieustanny relaks. Tymczasem relaks to jednak coś innego.

Maciej Wielobób pisze:

Relaks w jodze ma kilka znaczeń: odpoczynek/ regeneracja, rozluźnienie ciała, uspokojenie umysłu. Każdy z tych aspektów jest ważny i tak naprawdę najlepiej, by wszystkie nastąpiły naraz, tak by wprowadzić nas w zupełnie neutralny (ani pasywny ani aktywny) stan ciała i umysłu.”

Być może ktoś zasugeruje, że niemożliwe jest by dzieci osiągały ten stan. Przecież to żywe srebra. Nieustanne w ruchu i działaniu. Tak, ale przecież wprowadzanie się w stan relaksu – to też działanie.

Oto kilka moich porad jak wprowadzać relaks w codzienność dzieci.

  1. Zacznij od siebie i odpowiedz sobie na pytanie: czy Ty znajdujesz choćby 5 minut dziennie na czas relaksu. Chwilkę dla siebie, kiedy zamykasz oczy, ale nie po to, aby zasnąć, tylko aby się wyciszyć, wejść w stan, w którym umysł jest spokojny, a ciało rozluźnione. Dzieci naśladują i będą też naśladować relaksowanie się (moje dzieci naśladują mnie w czasie mojej medytacji). Zacznij od siebie – pokaż im, że relaks jest ważny, potrzebny. Stańcie się ich pierwszymi nauczycielami.

  2. Masuj – masować możemy już od pierwszych chwil życia. Masowane niemowlaki, to dzieci zrelaksowane, którym łatwiej się zasypia, dłużej śpi. To dzieci które mniej płaczą. Masaż pomaga zrelaksować mięśnie, które w każdej niemal sekundzie wykonują nieustanne ruchy. Warto masować już niemowlaki. Polecam warsztaty masażu Shantala.

Oczywiście – masujmy i starsze dzieci. Jeżeli do tej pory nie uczyliśmy się technik masowania – wykorzystajcie proste przegłaskiwanie całych pleców np. w czasie opowiadania bajki, czy czytania książeczek.

  1. Pomóż dziecku poznać własne ciało. W relaksacji mięśni – również osób dorosłych – pomaga naprzemienne napinanie i rozluźnianie poszczególnych partii ciała, by ostatecznie pozostać (np. leżąc, w stanie całkowitego rozluźnienia).

  2. Jeżeli dziecko panuje nad oddechem, możesz zaproponować mu kilka ćwiczeń oddechowych – zróbcie kilka wdechów (np. 3, 4) – przy czym niech wdech będzie naturalny, a wydech nieco wydłużony (może być wykonany ustami przy czym usta niech tworzą dzióbek, tak aby powietrze ulatywało wąskim strumieniem). Sprawdź na sobie – wydłużone wydechy uspokajają serce, ułatwiają wyciszenie się.

  3. Dajcie sobie wspólną chwilę na nic nie robienie. Wyłączcie radio, telewizor, odłóżcie telefony, tablety, komputery na bok. Połóżcie się wygodnie na plecach obok siebie. Zamknijcie oczy. Taka wspólna chwila nicnierobienia w ciszy to też relaks. Warto, aby dziecko dowiedziało się od Ciebie, że to ważne, aby czasem przystanąć, zamknąć oczy i zwrócić uwagę do swojego wnętrza. Od kogo ma się tego dowiedzieć, jak nie od Ciebie – Rodzicu Twojego dziecka. 🙂

Dlaczego warto dbać o relaks dziecka?

  1. czym skorupka za młodu nasiąknie…” – dzieci te najmłodsze nie uczą się tylko niejako przyswajają rzeczywistość. Relaks to niezwykle pożądany stan i jeżeli dziecko pozna go wcześnie, stanie się on dla niego jedną z normalnych, codziennych aktywności – takich jak kąpiel, czy mycie zębów.

  2. Dzieci również przeżywają stresy. Nierzadko z perspektywy dorosłych są one niepojęte, ale jednak ważne dla naszych pociech. I tak jak my dzieci potrzebują pozbyć się negatywnych skutków stresu.

  3. Ważne jest wyciszenie. W codzienności nie powinno zabraknąć balansu: czasu ruchu i czasu spoczynku, czasu głośnego i spokojnego, czasu aktywności i relaksu, właśnie.

  4. Zrelaksowany umysł, to umysł mocny, który panuje nad sobą, nad emocjami, który akceptuje siebie. Kto nie chce tego dla swojego dziecka?

 

Pozdrawiam cieplutko,

Ola z Mama Lubi EKO

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail