smog w Krakowie

Trujący Kraków – smog w Krakowie okiem matki

Wiele rzeczy mogę. Mogę zdrowo nakarmić, odpowiednio napoić, właściwie ubrać. Mogę zadbać o sen, zadbać o relaks, zadbać o ruch i naukę. Mogę dawać przykład, tłumaczyć, pokazywać. Mogę zrobić naprawdę dużo dla moich dzieci, i ich zdrowia. Nie mogę zmienić jednego: powietrza, którym oddychamy w Krakowie. Smog w Krakowie dobija mnie – jako matkę.

Budzę się rano. Wywietrzyłabym pokój po nocy, ale najpierw muszę się zorientować: czy mogę otworzyć okno. Spoglądam przez szybę w dal. Dziś znowu nie widzę Kopca Kościuszki. Dodatkowy rzut oka na mapy zanieczyszczenia powietrza w Krakowie. Kolor czerwony, fioletowy. To oznacza jedno: jest źle.

Bez powietrza umieramy. 4 minuty bez zaczerpnięcia oddechu i koniec. Można naprawdę długo wytrzymać bez jedzenia, bez wody, nawet bez ruchu, ale bez powietrza – nie. Powietrze, to dobro, z którego korzystamy, jest dobrem nas wszystkich. Powietrze warunkuje to, że żyjemy i warunkuje też nasze zdrowie. I choroby – bo złej jakości powietrze będzie je wywoływać. Naprawdę.

Zbieramy się do przedszkola. Buty, kurtka, czapka. A od pewnego czasu moje dzieci zakładają maska przeciwsmogowe. Ja też. I mąż też. Bez maseczek nie ruszamy się z domu.

W Krakowie odczuwamy to na własnej skórze. Albo na drogach oddechowych – jak kto woli. Gdy sezon na mrozy i mocne grzanie – zaczynamy kaszleć, mamy katary. Maluchy częściej chorują. I to poważnie: z zapaleniem płuc włącznie. Czy mamy maseczki? Tak. Ale czy to jest rozwiązanie tej sytuacji: nie.

Widzę doniesienia o przepełnieniu szpitali: zapalenia płuc, zaostrzenia astmy… Każdego dnia normy przekraczane są kilkukrotnie. Dochodzi do tego, że gdy widzę „zaledwie” 200 % normy zanieczyszczeń to niemal oddycham z ulgą.

Szarość. Kraków jest szary. Kiedy byłam młodsza myślałam, że to spleen unosi się w powietrzu. Lecz nie – to po prostu smog w Krakowie. Czasem jest tak intensywny, że nie widzę wyraźnie budynków po drugiej stronie ulicy. Kiedy jest lepiej, wyraźnie nie widać dopiero tego, co na horyzoncie. Dawniej bez maseczek, smog w postaci szarego lub czarnego brudu wydmuchiwałam z nosa. Osoby z bujnymi fryzurami mówią, że przeraża ich to, co spłukują z włosów.

Wiecie jaką frustrację czuję, gdy na prośbę dzieci o pójście na pole we dnie, gdy wszelkie normy obecności pyłów zawieszonych są przekroczone kilkukrotnie (ostatnio 8-krotnie (sic!)), muszę odmówić? Na ich twarzach zawód, a u mnie świadomość, że to i tak są tylko półśrodki.

Maseczek osobistych miasto nie finansuje. Zaopatrzenie całej rodziny w odpowiednie maseczki to spory koszt. No cóż, taki klimat. Czy wiecie, że w Krakowie do ubiegłego roku pobierano opłatę klimatyczną? Czysty żart.

Po przyjściu z pola (jestem z Krakowa – i nie mówię inaczej) mamy swoją rutynę. Ściągamy maseczki. Zostawiamy je, by obeschły (czasem przecieramy wnętrze szmatką). Myjemy rączki, a w czasie smogu również buzię i czyścimy noski. Ot – rutyna smogowa. Z nadzieją czekamy na wiatr (najlepiej Halny, słabsze nic nie dają), i deszcz. Może na wiosnę spacer w Krakowie przyniesie więcej pożytku niż szkody?

Dlaczego ta moja frustracja na smog w Krakowie jest tak duża?

Mieszkam w Krakowie niemal od urodzenia. Wiem, jak to miasto jest ukształtowane. Zewsząd do nas się zjeżdża: Kraków jest w niecce. No, cóż. Z tym nic nie zrobimy. Niestety jednak, od lat obserwuję konsekwentne obudowywanie tego miasta, i zabudowywanie. Mam wrażenie, że żaden z terenów otwartych, czy zielonych nie jest bezpieczny.

Przykłady: wojskowy teren zielony z pozostałościami fortu na terenie Bronowic w Krakowie. Mieszkańcy chcieli by pozostał zielony, ale nie. Nic z tego. Będzie budowa. Duży teren zielony tuż przy Błoniach, zamiast udostępnić go nam, mieszkańcom – powstaje tam hotel. Zakusy na teren Młynówki. Zakusy na mikroskopijny park Wincentego a’Paulo (o którego walczyłam 5 lat temu). To tylko mały fragmencik miasta, ale w całym Krakowie dzieje się to samo.

Systematycznie, rok po roku, Kraków zamienia się w betonową fortecę. Śmiejemy się z czasów PRL, ale teraz dochodzę do wniosku, że tamte inwestycje (w przeciwieństwie do dzisiejszych) uwzględniały, że człowiek, poza mieszkaniem w bloku powinien również żyć. Nikt nie stawiał budynków okna w okno. Zostawiano tereny zielone, miejsce dla ludzi, parki. Czy teraz kogoś to obchodzi?

Smog w Krakowie i rozmowy z dzieckiem.

Smutne są dla mnie dialogi z dzieckiem:

– Mamo, a muszę nosić maskę? – pyta znużony. Nie dziwi mnie to, maseczka przylega do noska, do buzi – może irytować ze względu na swoją obecność.

 

Tak. W Krakowie ogłoszono alarm, bo powietrze jest zanieczyszczone. Potrzebujemy maseczki. – odpowiadam.

 

Czemu jest alarm?

 

Bo powietrze jest brudne. Zobacz, nawet teraz widać, że jest szaro dookoła nas. Maseczka chroni nas przed wdychaniem tego brudu, i dzięki temu przed chorobami.

 

Czemu powietrze jest brudne? – pytania nie mają końca.

W myślach przeżuwam odpowiedzi, których tak naprawdę nie ma. Kto zawinił? I kiedy?

Wiatr nie ma gdzie hulać po Krakowie. Gnieździmy się, a w tym wielkim smogu, gdy smog w Krakowie: chorujemy. Niedawno czytałam, że doniesienia o smogu pojawiały się w gazetach już 20 lat temu. Gdyby ktoś wtedy się zastanowił? Gdyby ktoś wziął sobie do serca rady śp. prof. Bogdanowskiego o konieczności umiejscawiania w mieście korytarzy powietrznych do jego wietrzenia? Gdyby ktoś wtedy uchwalił projekt zagospodarowania przestrzennego…

A teraz? Przecież nikt nie wyburzy zbudowanych budynków. Zima w zimę będziemy się dusić. Jedyne co pozostaje to apel o dofinansowanie domowych oczyszczaczy powietrza i sfinansowanie ich w każdym przedszkolu i szkole. Smog w Krakowie był, jest i będzie?

Rozsadzam kwiatki, które mają pomóc w oczyszczaniu powietrza. Uśmiecham się ironicznie. Na tych kilkudziesięciu metrach nie zdołam zrobić dżungli, a i dżungla by nie pomogła, aby wywietrzyć, przefiltrować i oczyścić Kraków. A to właśnie Kraków – trujący i śmiertelny Kraków mam za oknem.

Aktualnie w Krakowie wprowadzono 3 stopień zagrożenia smogowego. Oj Kraków, Kraków… masz się źle.

Jako matka mogę dużo, ale nie mogę zmienić powietrza w miejscu w którym oddychamy. Choćbym nie wiem jak się starała, nie mogę tego zrobić. Jako Krakowianka-matka, jestem rozgoryczona na to, jak się ma to miasto. I najzwyczajniej: boję się o zdrowie i życie moich dzieci, najbliższych i swoje.

Pozostawiam Wam do lektury zalecenia na ten czas alarmu smogowego i zaplanowane działania (akurat mamy ferie i ruch samochodowy jest mały, więc doraźne ograniczenie ruchu nie pomoże nam za wiele).

Smog w Krakowie – ogłoszono 3 stopień alarmu smogowego!

ZALECENIA DOTYCZĄCE OCHRONY ZDROWIA:

Osoby szczególnie wrażliwe na zanieczyszczenie powietrza: dzieci i młodzież poniżej 25 roku życia, osoby starsze i w podeszłym wieku, osoby z zaburzeniami funkcjonowania układu oddechowego, chorzy na astmę, choroby alergiczne skóry i oczu, osoby z zaburzeniami funkcjonowania układu krwionośnego, osoby zawodowo narażone na działanie pyłów innych zanieczyszczeń oraz osoby palące papierosy, powinny podjąć następujące środki ostrożności:

unikać długotrwałego przebywania na otwartej przestrzeni dla uniknięcia długotrwałego narażenia na podwyższone stężenia zanieczyszczeń;

ograniczyć duży wysiłek fizyczny na otwartej przestrzeni np. uprawianie sportu, czynności zawodowe zwiększające narażenie na działanie zanieczyszczeń;

osoby chore powinny zaopatrzyć się we właściwe medykamenty i stosować się do zaleceń lekarzy.

Zasadnicze zaplanowane działania krótkoterminowe:

unikanie długotrwałego przebywania na otwartej przestrzeni dla uniknięcia długotrwałego narażenia na podwyższone stężenia zanieczyszczeń;

ograniczenie dużego wysiłku fizycznego na otwartej przestrzeni np. uprawianie sportu, czynności zawodowe zwiększające narażenie na działanie zanieczyszczeń;

osoby chore powinny zaopatrzyć się we właściwe medykamenty i stosować się do zaleceń lekarzy.

apel o zaprzestanie palenia w kominkach oraz zaprzestanie stosowania paliw o niskiej jakości,

Wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej na terenie aglomeracji krakowskiej (dla osób z dowodem rejestracyjnym),

wzmożone kontrole palenisk domowych przez Straż Miejską Miasta Krakowa,

wzmożone kontrole procesów technologicznych mających wpływ na poziom stężenia,

zalecenie wzmożenia kontroli jakości spalin (Policja, ITD.)

apel do ZDR o rozważenie ograniczenia uciążliwych procesów technologicznych

przekazanie powyższych zaleceń dla gmin sąsiadujących z Krakowem

 

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://kamatocy.pl Kamatocy

    Niestety władze w naszym kraju niewiele robią w tym kierunku by było lepiej. Wiele osób oficjalnie pisze, że nawet jeśli doniosą na sąsiada, przypadkowe miejsce, gdzie czarny dym z kominów straż miejsca i inne organy nic nie robią. Bo co da pouczenie ? Powinny być wzmożone kontrole, mandaty tak wielkie, że nie opłacało by się palić czym popadnie. Mieszkamy w Tarnowie, też jest źle, ale nie aż tak. Mam mamę w Brzesku i na ulicy przy której mieszkanie wieczorami nie da się wyjść, sąsiedzi palą śmieciami, gumą itp. dym brunatny, czarny… Smród niemiłosierny i nawet nie zdają sobie sprawy, że zabijają siebie, swoje dzieci i sąsiadów…

    • http://olauru.ayz.pl/ml-eko Ola Uruszczak

      Tak, palenie śmieci jest czymś nagannym. I to prawda – pouczenia nie mają takiej mocy przekonywania, jak mandaty.

  • renifer

    Niestety cała małopolska jest zanieczyszczona, nie tylko Kraków.
    Również mieszkam w Krakowie, mam roczną córkę i dokładnie takie same odczucia jak Ty.
    Jak chronić nasze dzieci? W takich warunkach rosną nam astmatycy, alergicy, młodzież i potem dorośli chorzy na raka, którzy będą przedwcześnie umierać. Gdzie uciekać? Jak się chronić?
    Nie wierzę, że mogliśmy do czegoś takiego doprowadzić. Czasem wychodząc na pole czuję się jak w katastroficznym filmie SF. Czy ktoś kiedyś za to odpowie? Jakie będą konsekwencje nie podejmowania działań?
    Mam nadzieję, że nasze władze otworzą oczy. ustawa antysmogowa to mało. Trzeba zainwestować w lepsze jutro i mimo, że może brzmi to jak wyświechtany slogan wyborczy, to właśnie dziś nabiera on całkiem nowego sensu 🙁

    • http://olauru.ayz.pl/ml-eko Ola Uruszczak

      Ostatnio przeczytałam jak wygląda alarm smogowy w Paryżu. Kolosalna różnica. Faktyczne działania. I ogłaszają go przy czterokrotnie mniejszym stężeniu pyłów w stosunku do nas. Czy kiedyś u nas to się zmieni?

  • Haloween

    Poproszę cie o podpowiedzenie – jaki oczyszczacz powietrza wybrałaś? Może mojej rodzinie choc troche pomoże taki sprzęt. Szukam w internecie jakiś sensownych opinii, ale nie jest łatwo je znaleźć.

    • http://olauru.ayz.pl/ml-eko Ola Uruszczak

      Przyznam, ze jeszcze nie mamy oczyszczacza. Kupujemy na dniach. Przymierzamy się do tego: http://miair.pl/

  • http://www.mama-bloguje.com/ Wiola Galla

    Zgadza się bez powietrza umieramy. Z postępem technologicznym jednak w parze idą zanieczyszczenia. Dziś rodziny mają po dwa, trzy samochody. Nawet krótkie odcinki wolimy „przejechać” siedząc w ciepłym autku. Zamiast sortować śmieci wolimy spalić je w piecach. To samobójcze pójście na łatwiznę. To wszystko odbija się na naszym zdrowiu, niestety.

  • Pingback: Oczyszczacz powietrza Mi Air – opinia - ml-EKO Blog()

  • http://www.alinadobrawa.pl/ Alina Dobrawa

    To jest straszne :(. Mieszkam pod Poznaniem i nie jest jakoś najgorzej, ale chodząc po naszym miasteczku, czuć niestety smród :(, dlatego my na spacery jeździmy do lasu.

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail