Słodka praca u podstaw

Kiedy przeglądać raporty i opracowania o żywieniu dzieci rzuca się w oczy fakt, że my – dorośli popełniamy błędy. Zestawmy to z alarmującymi doniesieniami o rosnącej liczbie dzieci otyłych i z nadwagą. Zsumujmy, podzielmy i wyciągamy z tego wniosek, że w diecie milusińskich wciąż za dużo słodkości. Pustych słodkości. Słodkości, które z dobrym jedzonkiem niewiele mają wspólnego. Słodkości, które poza pustą kalorią nie niosą nic.

Taka sytuacja:
wybraliśmy się wraz z moim starszym synkiem na godziny adaptacyjne do przedszkola. Pierwsze spotkanie. Na wstępie miła pani, częstuje moje dziecko cukierkiem. Nie ma to jak dobra zachęta na wejście. Mały bierze. Trzyma. Nie bardzo wie, co to jest. Czekolada w środku się rozpuszcza. Prędzej czy później da mi pewnie swoje „trofeum” do potrzymania. O sytuacji nie warto by wspominać, ale! Na zakończenie spotkania adaptacyjnego – poczęstunek dla dzieci (jak miło!). Myjemy rączki, siadamy przy rozkosznie małych stoliczkach i nadchodzą półmiski z:
– chrupkami kukurydzianymi;
– słodkimi rurkami;
– ciasteczkami;
– winogronami
(doczekałam się).
I na koniec jeszcze dostaliśmy pytanie, czy można dać wszystkim dzieciom w nagrodę lizaki. Ręce mi opadły.

Co się czepiasz kobieto!

No, czepiam się! Gada się naokoło, że dzieci jedzą za dużo słodkości. Jedzenia bez wartości. Ze szkół wycofują sklepiki z bezwartościowym jedzeniem. A kiedy kształtuje się gusta? Teraz właśnie – u maluszków. Czym skorupka za młodu…
Naprawdę staramy się, aby w diecie puste słodkości gościły jak najrzadziej. Zamiast cukierków można podać masę rzeczy. I naprawdę tego oczekuję od przedszkola – miejsca edukacji. Przecież dzieci uczą się nie tylko o kolorach, liczbach, zwierzątkach, ale też wszystkiego innego: że przed jedzeniem myjemy rączki, a do jedzenia warto sięgnąć po coś zdrowego. Przecież warto w każdej sytuacji zaczepiać dziecku taki przekaz. Życzyłabym sobie, aby tak było!

A potrzeba tak niewiele…

Wyobraźmy sobie, że na zachętkę pani podaje dziecku owoc np. jabłko, winogrono, mandarynkę. Na poczęstunek podawane są suszone owoce: morele, daktyle, figi, rodzynki, do tego migdały, orzechy. A czego brakuje marchewce do schrupania? Do podanych winogron dorzućmy jeszcze inne owoce. Kolorowo, też słodko, ale dodatkowo – wartościowo. I ciasto też by mogło być, ale w mniejszości, a nie w zdecydowanej większości. A jak ciasto to domowe, a nie ciastka ze sklepu typu kokosanki, które ani wyglądem, ani zapachem, ani smakiem mnie nie przekonują (dzieci zresztą też nie).

Praca u podstaw!
Kiedy zaczynać? Jak najszybciej! I gdzie zaczynać? W domu, w żłobku, przedszkolu i szkole!

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/06017272513780045635 . MartynaG.pl

    Muszę się w całości zgodzić z tym, co napisałaś. Słodyczy w naszym życiu jest za wiele – tej dosłownej oczywiście. I to prawda – to często ona stanowi zachętę, jest "przynętą", podziękowaniem i prośbą. Czy tak powinno być? Dlaczego owoce przeszły na drugi plan…

  • http://www.blogger.com/profile/02068504135687376447 Agnieszka P

    Zgadzam się z całym wpisem. Ja z przykrością stwierdzam, że bardzo trudno jest mi odrzucić cukier. Chciałabym nauczyć dziecko życia bez słodkości, ale wiem, że z mojej strony na tę chwilę byłaby to hipokryzja. Nie jest to jednak powód do zarzucania tego pomysłu. Właśnie dlatego, że ja uwielbiam słodycze i wiem jak ciężko z nich zrezygnować chcę oszczędzić tego mojemu dziecku, chcę żeby normą było zjedzenie zdrowej przekąski zamiast pustych kalorii.

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail