Tadek – niejadek?

Martwię się o Małego. Czy aby nie za
mało je? Każdego dnia zadaję sobie to pytanie i nie umiem
odpowiedzieć. Podobno dzieci nie dają się zagłodzić. Podobno. A
co wszystkimi witaminami, minerałami , makro i mikro elementami?
Gabrysiek jest, no co tu dużo gadać,
wybrednym dzieckiem. Jedno zje ze smakiem. Inne wypluje dalej niż
widzi (a przynajmniej obowiązkowo na swoje ubranko). Jednego dnia mu
coś zasmakuje. Innego nie zaszczyca swoim uznaniem. Czasem po prostu
nie wiem, co robić.
Na śniadanie dostaje kaszkę, albo
kanapki. Z różnymi rzeczami. Kaszki dziubnie, kanapek zwykle nie
tyka. No, chyba, że podejdzie mu szynka, albo ser żółty. Ile ma w
brzuszku? Trudno powiedzieć.
Przy zupie panuje zasada: jak
zmiksowane, to może zjem. Jak nie – najpewniej wypluję. Przy
porządnej dozie zmiksowania udaje się Małemu przemycić arzywa i
mięsko. Jeżeli zmiksowanie jest za słabe – to co nie osiągnęło
odpowiedniej formy upłynnienia jest z buzi paluszkami wyławiane i
łaskawie oddawane na moje ręce. Zupa pomidorowa jest be. Tak jak i
ogórkowa, żurek. Tolerowana jest jarzynowa, rosół, czy zupa na
bazie ryżu.
Przy daniu drugim ręce opadają.
Mięsko w zasadzie jest niejadalne. Ziemniaki – wszystko zależy od
humoru. Raz są dobre, innym razem nie. Najchętniej zjadane są
kasze czy ryż. Surówki, czy warzywa… Z tym bywa różnie.
Najczęściej większość ląduje pod stołem.
Z owoców zjadany jest banan. Jabłko,
pomarańcza znajduję zwykle na podłodze.
Przy kolacji Mały zwykle przypomina
sobie o piersi. Ładuje mi ręce do bluzki i płacze…
I co tu robić? Mały zeszczuplał.
Niby energię ma, no ale – czy nie powinien jeść więcej?
Tagi:
Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/09433104088575613279 Aredhela

    Też się tym martwiłam ale odpuściłam. Młody jest drobny, szczupły, taka jego uroda. Jest zdrowy, pełen energii i rozwija się wspaniale. Ma mocne mięśnie i zdrowe zęby. Je kaszki instant, parówy, jajecznicę, danonki, ziemniaki, mięso, makarony, warzywa tylko w zupie, z owoców banana, jabłko, winogrona. Ja tam się nie martwię 😉

  • http://www.blogger.com/profile/09433104088575613279 Aredhela

    Też się tym martwiłam ale odpuściłam. Młody jest drobny, szczupły, taka jego uroda. Jest zdrowy, pełen energii i rozwija się wspaniale. Ma mocne mięśnie i zdrowe zęby. Je kaszki instant, parówy, jajecznicę, danonki, ziemniaki, mięso, makarony, warzywa tylko w zupie, z owoców banana, jabłko, winogrona. Ja tam się nie martwię 😉

  • http://www.blogger.com/profile/10946171328426340368 Kobieta blogująca

    Chyba każda mama ma ten dylemat 🙂 Jedyne co mogę Ci powiedzieć, to to, żeby odpuścić. Jeśli dobrze się rozwija, to nie ma co na siłę, bo się tylko zniechęci. U nas na śniadanie mleko, suchy chleb (kanapek nie zje za chiny!) i czasem ogórek, potem jakiś owoc- banan, jabłko, kiwi, pomarańcza, brzoskwinia (ogólnie lubi owoce), na obiad różnie (ostatnio sukcesem jest mięsko: kurczak, schab, mielone), sałatek nie je, ziemniaki rzadko, zupki no ewentualnie (najchętniej sam!), kolacji w sumie nie ma, albo znów suchy chleb i ogórek. Ale rośnie rozwija się 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/04388505184861974182 Przewijka

    Kurcze, nie pomogę, bo mój potrafi wciągnąć…

  • http://www.blogger.com/profile/03420521306202045582 Monika Nowak

    U mnie wszystko w miarę je ,ale jak wyczuje grudki w jedzeniu grymasi woli zmiksowane …
    Kaszki zjada super,zupki uwielbia nie mówiąc już o owocach i deserkach uwielbia

  • http://www.blogger.com/profile/08801248329568593820 Magdalena Michalczyk

    Mój syn też był i zresztą nadal jest niejadkiem. Swoje z nim przeszłam. Jak był malutki to jadł wszystko i nagle coś go ugryzło i obraził się na jedzenie. Tylko mleko wcinał bez problemu, a reszta była beee. Martwiłam się i zastanawiałam jak go przekonać do spróbowania nowych rzeczy. Podchodziłam do niego na różne sposoby z marnym skutkiem. Po jakimś czasie mu przeszło. Zaczął jeść więcej.
    Daj mu czas. Przyjdzie moment kiedy przekona się do jedzenia. Trzymam kciuki!
    Pozdrawiam.

  • http://www.blogger.com/profile/15692479188832273850 Gosia

    Z własnego doświadczenia – podsuwała bym nowości, nawet jak nie zje. Ja odpuściłam, dawałam tylko to co wiedziałam, że zje i teraz mam. Owoce – tylko jabłka, mięso – tylko parówki, chleb – tylko chrupki. Wiem, że to trudne. A może dawaj mu zawsze troszeczkę tego co wy jecie? Tak dla poznania smaków, bo na razie nic się nie stanie jak nie zje.

  • http://www.blogger.com/profile/10920399834867191664 Margot

    Jakbym o Zosi czytala. Ja już prawie osiwialam. Jakby mogła to by tylko mleko jadła. Jestem mocno podlamana już… Jak znajdziesz rozwiązanie to daj znać.

  • http://www.blogger.com/profile/14058667429996142206 Nessie

    Ja generalnie mam podejście, że zdrowe dziecko się nie zagłodzi ale… No właśnie nie zawsze wiemy czy jest zdrowe. Synek mojej koleżanki bardzo kiepsko jadł z powodu lambii i glist ludzkich. Chudł i marniał. Mój starszy syn przez kilka miesięcy bardzo schudł, bo apetyt mu siadł w związku z przerostem migdałów. Po operacji nadrabia i mam wrażenie, że jego życie toczy się wokół jedzenia. A co pediatra mówi?

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      Jak na razie to do pediatry chodziliśmy w związku z chorobami. Także o jedzeniu nic nie mówiłam. Swoja drogą może słabszy apetyt wynikał właśnie z tego powodu? W ten weekend np. dziecko jadło sporo. Nie mam co narzekać, także… Może będzie lepiej? Do pediatry wybieram się w tym tygodniu. Zobaczę co mi powie.

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail