To taki duży chłopiec

Kiedy moje dziecko płacze z całą
mocą dociera do mnie, jakie wciąż jest małe i bezbronne. Co z
tego, że już tak dziarsko wstaje na nóżki, śmiga po podłodze i
z dnia na dzień odkrywa coraz więcej i więcej? Wciąż jest mały
– wagą, wzrostem, wiekiem, psychiką.
Mały, bezbronny, zależny. Od nas. Ode
mnie.
Wciąż bezbronne, szukające oparcia w
moich dłoniach, tulące się w płaczu do mojej szyi. Dziecko. Małe
dziecko.

I kiedy słyszę: „Taki duży
chłopak, …” to z jednej strony – rozumiem. Oczami wyobraźni
wracam do momentu, gdy dopiero urodzony Gabrysiek bezpiecznie leżał
na moim brzuchu. Widzę, jak urósł od tamtego czasu, jak się
zmienił, ile się nauczył. Fakt, od swojego urodzenia przybrał,
urósł. Na pewno jest większy. Ale z drugiej strony – widzę go
teraz ledwo sięgającego moich kolan, chwiejącego się na nóżkach,
gdy uczepiony moich nogawek łapie równowagę. Widzę ile każdego
dnia się uczy. Cieszę się z każdego błysku w oczach, gdy poznaje
coś nowego. Słyszę ten beztroski przepiękny śmiech dziecka.
Małego dziecka.

On nie jest duży. Ma przed sobą całą
długą drogę do tego by być dużym, dorosłym, mądrym i
dojrzałym. Nie oczekuję od niego, że nie będzie płakał, gdy w
ferworze zabawy uderzy się w główkę. Nie oczekuję do niego, że
nie będzie protestować, gdy odbiorę mu z łapek, coś co w nich
nie powinno się znaleźć. Nie oczekuję od niego, że będzie
próbować chodzić, tu i teraz, bo inne „duże” dzieci już
chodzą. Nie oczekuję od niego, że będzie zachowywać się jak
„duży”, bo duży nie jest. Po prostu.
On ma czas. Żeby nie powiedzieć: dużo
czasu. Wszystko przyjdzie we właściwym momencie. „Niemowlę jest
gotowe na to, co samo zaczyna próbować robić”. To, czy ktoś mu
powie – „rób to czy tamto: taki duży jesteś” nic nie zmieni.
Nie będę się irytować, bo moje małe dziecko nie zachowuje się
jak duże. Nie będę mieć pretensji do świata, że dziecko płacze,
z powodu wydawałoby się błahostek. Dla nas to błahostki, a dla
niego? Jeżeli poznawana rzeczywistość dziecka, to na razie
mieszkanie, trochę zabawek i kilkoro ludzi, fakt, że nie pozwolę
mu spróbować nieznanej rzeczy, będzie dla niego porażką dnia. I
to jest dla mnie smutne, ale jestem tu i teraz dla niego, by się z
nim pobawić, przytulić, ale i uchronić przed niebezpieczeństwami,
których jeszcze nie rozumie. Przecież wciąż jest mały, mimo, że
niektórzy widzą go jako „takiego dużego chłopca”.
Być może w moich oczach zawsze
pozostanie małym dzieckiem. Nie wiem – być może. Ale teraz na
pewno ma mandat być być małym, słodkim, kochanym, bobasem. Bo po
prostu nim jest.
Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/16893489145495754158 Edyta Zając

    Wiem coś o tym 😉 Moja Hana jest i duża i mała. W zależności od sytuacji..

  • http://www.blogger.com/profile/04388505184861974182 Przewijka

    U nas to samo, a ma niecałe pół roku…

  • http://www.blogger.com/profile/16953795771783362437 Iwo sia

    jak ja to doskonale rozumiem 🙂 śliczne zdjęcie!
    pozdrawiam

  • http://www.blogger.com/profile/09433104088575613279 Aredhela

    Jak Młody miał 9-10 miesięcy i zaczął się pionizować to patrzyłam na zdjęcia z czasu kiedy był noworodkiem i myślałam sobie "jaki on już duży!". Teraz kiedy mam w domu dwulatka patrzę na zdjęcia z czasu jak miał te 9-10 miesięcy i myślę sobie: "ale był wtedy malutki!" 😉

  • http://www.blogger.com/profile/07920238865234420848 matka_de

    Oj tak, rozumiem Cię w pełni. Sama czasem łapię się na tym, że skoro już chodzi, coś tam mówi, ma swoje preferencji to może się wydawać, że dorośleje. Guzik prawda! Jest mała i długo tak jeszcze zostanie! A wszystkim przyspieszaczom mówię stanowcze "nie!"

  • http://www.blogger.com/profile/05517422907615970489 Kate

    Śliczny chłopak z niego 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/08385210774795920078 mistinguett

    masz rację 😉

    śliczny 😉

  • http://www.blogger.com/profile/16815842390418847121 Zielona Shamandura

    całkowicie się z Tobą zgadzam 😉 jak mój Synek się śmieje i dokazuje to sobie myślę "ale duży" ale wystarczy przycięty paluszek i już myślę o nim "mój malutki" 😉

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail