Wielki smog krakowski

Dziś chciałam Ci zadać pytanie: czy masz tak czasem, że ogarnia Cię frustracja? Frustracja tak wielka – bo dobrze wiesz czego chcesz, ale coś ciągle i nieustannie odbiera Ci możliwość realizacji tej wizji? W ciszy zaciskasz pięści. Chcesz krzyczeć, tupać, zwrócić uwagę świata…

Mnie czasem ogarnia taka frustracja. A rzecz dotyczy – Krakowa.

Przyszło mi żyć w Krakowie. Mieście królów. Dawnej stolicy. Miejscu przepełnionym historią, kulturą i atmosferą…. Atmosferą, które przez niemal pół roku kalendarzowego nie nadaje się do życia. Atmosferą, której ja – matka – nie chcę dla swoich dzieci.

Nie chcę spacerować jesienią i zimą po ulicach, które nieustannie zakrywa szara mgła.

Nie chcę każdego dnia zastanawiać się, czy wyjście na spacer to dobra decyzja.

Nie chcę mieć wyrzutów sumienia, że przez zabawę na placu narażam moje dzieci na astmę.

Wyobrażacie sobie – że tak teraz mam?

Są dni, kiedy wietrznie pokoju nie ma sensu – to co wpada przez okno ze świeżym powietrzem nie ma nic wspólnego. Są dni, kiedy świadomie rezygnuję ze spaceru z dzieckiem. Są dni, kiedy najzwyczajniej w świecie żałuję, że mieszkam w tym jakże pięknym, acz trującym mieście. Są dni…

Sezon na smog w pełni. Dnie mgliste, wilgotne, zimne. Każdy poszukuje ciepła w swoich domach – co oznacza, że w wielu domostwach w ruch idą piece. Każdy chce komfortowo dostać się do pracy, na uczelnię, czy w inne miejsce – co oznacza, że wiele osób wybiera wygodę poruszania się samochodem. O tym, że korytarze powietrzne, które miały umożliwić wietrzenie miasta, są systematyczne zabudowywane, wspominać nie trzeba. Efekt? Wilgotne powietrze pełne drobnych zanieczyszczeń (słynnego już PM 2.5) stoi. My to wdychamy… i cóż – chorujemy.

CHORUJEMY

To nie jest przejaskrawienie. Tak jest naprawdę, a widać to szczególnie po dzieciach. W sezonie jesienno-zimowym maluchy cierpią na częste choroby górnych dróg oddechowych, częstsze niż w innych miastach Polski, co potwierdzają lekarze. Sama to zaobserwowałam. Wystarczył dzień po powrocie z jesiennego urlopu nad morzem… Dzień pobytu w Krakowie, by moje zdrowe dzieci zaczęły kaszleć i mieć katar, tak jak i ja.

NIE dla SMOGU

Mam wrażenie, że przez wiele lat – my mieszkańcy Krakowa trwaliśmy w odrętwieniu na zaistniały stan rzeczy. Niby problem był znany, ale nie tykany. Na szczęście – taki stan rzeczy to przeszłość, a inicjatywa oddolna porusza stary beton. A w tym roku szczególnie (na szczęście!) – dzieje się!

Ja szczególnie zapraszam Was do wydarzenia SMOG Away! Link do fanpage: KLIK.

Dla kogo? Dla mam rodziców opiekunów z dziećmi

Co? Robimy zdjęcie grupowe w maskach przeciwpyłowych

Gdzie? Pod Smokiem Wawelskim

Kiedy? 11 listopada o 12:30

I co dalej? Puszczamy info w świat. Pokazujemy, że nam to nie pasuje, że się nie zgadzamy, że chcemy zmian!

Każdą zmianę zaczyna się od siebie. Chcesz czystego powietrza w Krakowie, chcesz walczyć ze smogiem? Pokaż to! Zaprotestuj! Dołącz do nas! Ja tam będę. Nie chcę niemo zaciskać pięści i pozostać w domu z frustracją i żalem. Chcę zmian – dla mnie i dla moich maluchów i wierzę, że jest ona możliwa. A Ty?

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail