Zakupy w sklepie eko

Zaglądacie do sklepów eko? Ja i
owszem. Zdarza mi się Nie za często, bo mnie najzwyczajniej na to nie stać
(gdybym chciała zakupić te wszystkie produkty eko, wyszłabym ze sklepu z torbami). Są jednak produkty, po które
specjalnie do sklepu eko idę. Nie muszę, bo gdyby dobrze poszukać
znalazłabym je i w tzw. „normalnych” sklepach, ale skoro mam eko sklep w pobliżu, to idę właśnie tam.
Moje ostatnie zakupy w eko sklepie (tym
razem był to Organic Farma Zdrowia) miały ograniczyć się do kupna
nasion na kiełki. Rzodkiewki, uściślając. Przed Wielkanocą
wszędzie pełno rzeżuchy, która może i dekoracyjna, jednak dla
mnie niesmaczna. Zapragnęłam kiełków rzodkiewki.
Skończyło się na kilku produktach
więcej (ehhh – „być kobietą, być kobietą). I tak:
  • Kwas chlebowy – na szczęście
    eko sklepy to nie jedyne miejsca, gdzie mogę nabyć takie rarytasy
    (od czasu ciąży i całkowitej rezygnacji z alkoholu jestem
    prawdziwą fanką kwasu chlebowego i podpiwka), ale skoro już
    byłam, to nabyłam. Tym bardziej, że kwas chlebowy wileński jest
    mi jeszcze nieznany.
  • Kawa orkiszowa – jak na razie
    poza sklepem eko nie udało mi się znaleźć jej w innych
    miejscach. Jej walorem jest smak, który najbardziej przypomina mi
    smak „zwykłej” kawy. Napiszcie co sądzicie.
  • Herbatki eko – skusiłam się
    hasłem „na odporność”. Po ostatnich chorobach, szczerze w to
    wątpię, ale nadzieja umiera ostatnia, więc spróbujemy…
  • Mleko kozie – nawet w sklepach
    eko nie sposób dostać mleko kozie świeże. Znacie miejsce w
    Krakowie, gdzie jest to możliwe?
  • Nierafinowany olej kokosowy –
    bardziej wykorzystuję go w łazience niż w kuchni, a że ostatnio
    mi się skończył, to wiecie…
W eko sklepach kupowałam również
kaszki Holle (bez dodatku cukru), ale na razie nie mam takich
potrzeb. Algi, karob, olej budwigowy…
A co Wy kupujecie w sklepach eko? Macie
w zwyczaju do nich zaglądać?

Ola Uruszczak

Ola Uruszczak

Nauczycielka jogi i medytacji, instruktorka Masażu Shantala, propagatorka zdrowego stylu życia. Uzależniona od tego, co naturalne i zielone. W wolnych chwilach ucieka z miasta, po to by odnaleźć ciszę i spokój oraz piękno Matki Natury. Prywatnie żona Leszka i mama 2 chłopaków Gabrysia (ur. 2012r.) i Michała (ur. 2014r.). „Głęboko w sercu noszę przesłanie Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie.” i staram się każdego dnia wcielać ją w życie.

  • http://www.blogger.com/profile/06568513857697136267 Budująca Mama

    Ja tylko internetowo, ale ostatnio wkręcam się w "eko chemię" 😉 Więc dziś odebrałam mydło marsylskie, olejek lawendowy i lanolinę do otulaczy wełnianych 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      O! Super 🙂 Ja też (stopniowo) przerzucam się na eko-chemię domową. Aktualnie rozgryzam temat sprzątania.

  • http://www.blogger.com/profile/07630364219062726626 Matka Debiutująca

    Ta kawa mnie nęci. Ja nie kupuję, nie mam teraz nigdzie po drodze no i zazwyczaj cena mnie skutecznie odstrasza. Chyba że znasz dobre sklepy internetowe z rozsądną ofertą.

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      Szczerze? Jak na razie to szukam takiego, który by mi odpowiadał. Jak znajdę – na pewno o tym napiszę.

  • http://www.blogger.com/profile/06017272513780045635 . MartynaG.pl

    Uwielbiam ECO produkty.. jeśli faktycznie są ECO 🙂 Będąc w Rossmann np. można wyjść z ciekawymi przekąskami 🙂 Warto promować takie jedzenie, taką chemię i kosmetyki.

    Pozdrawiam, MG

    • http://www.blogger.com/profile/13747730818347154698 Ola Uruszczak

      W Rossmanie jest tego trochę. Ot – byłam choćby mile zaskoczona, gdy znalazłam w nim sodę oczyszczoną w dużym opakowaniu. Świetny eko produkt do sprzątania. A w dodatku jaki tani!

Polub ml-EKO!
Klikając "Lubię to" będzie mi bardzo miło :-)

Zostań ze mną i zapisz się na newsletter

lead nurturing obsługiwana jest przez FreshMail